• facebook
  • rss
  • Nocne Polaków rozmowy na Polu Miłosierdzia

    Urszula Rogólska

    dodane 01.08.2016 18:16

    O czym mówili nam uczestnicy ŚDM podczas czuwania na Campus Misericordiae?

    Byliśmy razem z uczestnikami czuwania i Mszy św. na Polu Miłosierdzia w Brzegach, podczas Światowych Dni Młodzieży. Oto czym się z nami chcieli podzielić, jakie słowa papieża Franciszka najbardziej ich poruszyły:

    Magda Bryś z Bielska-Białej:

    - Dla mnie szczególnie ważne były słowa o odwadze z sobotniego nauczania w Brzegach. Czasem spotykamy ludzi, którzy nas zniechęcają do zrobienia czegoś, co - jak czujemy w głębi serca - jest drogą w dobrym kierunku. Tak było w moim przypadku z przyjazdem tutaj. Wielu mi mówiło żebym nie jechała. Jestem po raz pierwszy na tak dużym spotkaniu. Słowa papieża potwierdziły moją decyzję – była więcej niż bardzo dobra!

      Magda Bryś i Fabian Malik na Polu Miłosierdzia
    Urszula Rogólska /Foto Gość
    Fabian Malik z Rybarzowic:

    - Świat należy do odważnych. To usłyszałem od papieża w sobotę wieczorem. Nie możemy pozwolić, żeby rządził nami ktoś, komu tak naprawdę nie zależy na nas, ale na jego własnych dochodach i korzyściach. Każdy ma swoja drogę. Trzeba odważnie i konsekwentnie wybierać swoją, najlepszą i nie pozwolić, żeby ktoś za nas podejmował decyzje.

    Marysia Sorkowicz z Brennej:

    - Zażartuję, że mama mi tu kazała przyjechać, bo mama była 25 lat temu na Światowych Dniach Młodzieży w Częstochowie. Ale tak na serio, bardzo chciałam tu być. To naprawdę wyjątkowe spotkanie, kiedy zupełnie obcy sobie ludzie ufają sobie i są zjednoczeni. Śpiewają w tramwajach i pociągach. Na jednym końcu słychać Argentynę, na drugi Polskę, a w środku jeszcze Amerykanów ze Stanów.

      Młodzież z Górek i Brennej na czuwaniu
    Urszula Rogólska /Foto Gość
    Mimo wielu różnic, łączy nas jedno - Jezus. Bo przyjechaliśmy się spotkać ze sobą, ale przede wszystkim z Nim. Tu się umacnia moja wiara. Widzę ilu nas jest - naprawdę duuużo. A mimo to nikt nikogo nie stratował, nikt się nie niecierpliwił, kiedy trzeba było nawet dłużej stać, by wejść do sektorów. Czy to normalne w takiej sytuacji? Wszyscy wyznajemy te same wartości. To dodaje odwagi, żeby dalej iść drogą Jezusa. On jest najlepszym przyjacielem, który daje poczucie bezpieczeństwa w każdej sytuacji. I on ratuje każdą taką sytuację, kiedy spotyka nas coś niedobrego. Po prosu Mu ufam najbardziej na świecie!

     

      Ks. Michał Gajzler na modlitwie w czasie czuwania w Brzegach
    Urszula Rogólska /Foto Gość
    Ks. Michał Gajzler, wikary w Brennej:

    – Widziałem młodych, którzy w tramwaju czy pociągu śpiewali „Barkę” czy „Abba Ojcze”. Pewnie tak zwyczajnie, na co dzień, nikt z nich by tego nie zrobił. Tu nikt nie wstydził się przyznać do wiary w Jezusa. Myślę, że to dla nich bardzo ważne, żeby zobaczyli, że można być normalnym, młodym człowiekiem, który wierzy w Boga i nie musi się wstydzić wartości, które są dla niego ważne. Ci ludzie, po powrocie do domów, bardziej uwierzą w to, co mają głęboko w sercu. Ufam, że będą bardziej odważni w wyznawaniu wiary.

    Nie wyobrażałem sobie, żeby mnie tutaj nie było, skoro młodzi tutaj są. Poza tym, to były i ŚDM, i pielgrzymka papieża do Polski. Papież miał nam coś do przekazania, przygotował dla nas specjalne słowa – warto było być osobiście, żeby zaczerpnąć ducha tego spotkania.

    Dla mnie najważniejsze były słowa papieża o tym, że mamy być siewcami nadziei - mamy nieść radość i nadzieję; żyć odważnie, nie patrząc na to, co myślą inni. Na pewno po powrocie wrócę do wszystkich jego tekstów wygłoszonych w Polsce.

      Gabrysia Oreluk i Kasia Zuba na czuwaniu
    Urszula Rogólska /Foto Gość
    Katarzyna Zuba i Gabriela Oreluk z Bielska-Białej:

    - Byłyśmy w Rio i nie mogło nas zabraknąć tutaj, w Krakowie - to tak blisko, że nawet chwilę się nie zastanawiałyśmy czy tu przyjechać.

    Najmocniejsze dla nas słowa, to były te o miłosiernym budowaniu braterstwa, o wznoszeniu mostów, a nie murów. Mamy więc bardzo ważne zadanie w świecie współczesnych czasów - starsi na nas liczą, od nas zależy przyszłość Kościoła.

    Marysia Bąk i Michalina Greń z Brennej:

    - Najbardziej zapamiętałyśmy słowa papieża, kiedy mówił o tym, żeby szanować rodziców, żeby budować braterstwo z innymi: mosty a nie mury.

    Ważne też były słowa o wygodnej kanapie, przez którą nie wychodzimy realizować swoich marzeń w prawdziwym życiu.

    Sebastian Karwan z Bielska-Białej:

    - Nie możemy być kanapowcami - to mi wpadło mi w ucho. Podoba mi się to, że papież zwraca się do nas w słowach, których mu sami używamy na co dzień. To nie są jakieś górnolotne teksty, których zrozumienie wymagałoby studiowania ksiąg teologicznych.

    Nie możemy być kanapowi, czyli ospali, zgadzający się na to, co w naszej sprawie decydują inni - co niekoniecznie jest w naszym dobrym interesie. Franciszek dopinguje nas do aktywności w wierze, do zakładania trampek i wybiegania na boisku, a nie siedzenia na ławce rezerwowych - czyli wychodzenia ze swoją wiarę, z Jezusem do świata, do naszych codziennych spraw. To był świetny tekst z tej soboty w Brzegach.
     

    Co nam powiedzieli młodzi w Brzegach przeczytacie także w tekstach:

    A nasze wszystkie relacje i galerie zdjęć z poszczególnych dni Światowych Dni Młodzieży z udziałem młodych diecezjan bielsko-żywieckich - tutaj:

    1 dzień ŚDM, wtorek 26 lipca:

    2 dzień ŚDM, środa 27 lipca:

    3 dzień ŚDM, czwartek 28 lipca:

    4 dzień ŚDM, piątek 29 lipca:

    5 dzień ŚDM, sobota, 30 lipca:

    6 dzień ŚDM, niedziela 31 lipca:

     

     

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół