Reklama

    Nowy numer 12/2023 Archiwum

Auto pełne dobra

Przed 20 laty ks. Jan Goryl, dziś emerytowany proboszcz z Pietrzykowic, gościł w Jazłowcu na Ukrainie, u sióstr Niepokalanego Poczęcia NMP. – Dobrze pamiętając tę gościnę, skontaktowałem się z siostrami i 4 stycznia trafiłem tam znowu – relacjonuje.

Ksiądz Jan Goryl jest mieszkańcem Domu Księży Emerytów w Bielsku-Białej.

– Mój brat, Stanisław, był niegdyś kapelanem sióstr w Jazłowcu. To miejsce, gdzie znajduje się sanktuarium bł. m. Marceliny Darowskiej; w 1918 r. zwyciężył tam 14 Pułk Ułanów.

Kiedy odwiedziłem brata, gościły mnie siostry niepokalanki. Mając świadomość, jak potrzebna jest dziś wszelka pomoc dla Ukrainy, skontaktowałem się najpierw z siostrami. Obecnie mieszka u nich ok. 70 osób – matki z dziećmi, uchodźcy ze wschodniej Ukrainy. Siostry pomagają także żołnierzom na froncie – mówi kapłan. Kiedy poznał najpilniejsze potrzeby domu, razem z s. Anetą Laszczak, serafitką zaangażowaną w pomoc krajom misyjnym, a także Sylwią Rusin z żywieckiej Fundacji Wolność i Pomoc, rozpoczęli zbiórkę darów. – Do Jazłowca pojechałem z panią Sylwią. Wśród zawiezionych przez nas rzeczy były: agregat prądotwórczy, cztery piece do opału drewnem, kilkadziesiąt koców, śpiworów i karimat, a także powerbanki, latarki, świece, lampy naftowe i artykuły spożywcze, w tym… 800 jajek – relacjonuje ks. Jan. – Transport – w kwocie ok. 5 tys. zł – sfinansowali księża emeryci z Bielska-Białej, z bp. seniorem Tadeuszem Rakoczym na czele.

W Jazłowcu znaleźli się 4 stycznia późnym wieczorem. – Rozładowaliśmy auto, spotkaliśmy się z posługującymi tam siostrami – Julią, Szymoną i Tetianą – i nazajutrz wcześnie rano już musieliśmy wracać – tłumaczy ks. Jan. – Siostry zapewniły nas, że ich dom wspiera także państwo ukraińskie, ale każda dodatkowa pomoc jest bardzo cenna. Mówiły, że szczególnie ważne są teraz m.in. agregaty oraz śpiwory i podgumowane karimaty dla żołnierzy. Za dary szczególnie dziękujemy parafiom w Chybiu, Aleksandrowicach, Pietrzykowicach i Żywcu oraz mieszkańcom Oświęcimia i siostrom seraftkom. Niech Pan Bóg im wynagrodzi…

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy