Piotr Strózik z Rajczy jest jedną z wielu osób, którym w tym roku udało się wejść na każdy z ośmiu szczytów 7. Ewangelizacji w Beskidach - od Pilska 6 lipca, po Wielką Raczę - 24 sierpnia. Na Raczę wspiął się z żoną Dominiką, której praca w soboty uniemożliwiła wędrówkę. Udało się na finał!
- Atmosfera tych spotkań motywuje, żeby co tydzień iść w deszczu czy słońcu i wchodzić na szczyt, i z tymi wszystkimi ludźmi spędzić ten czas - mówi Piotr. - To jest połączenie przyjemnego z pożytecznym. Pożyteczne jest głoszenie słowa Bożego - czystego, z dala od polityki. Co tydzień motywuje mnie, żeby tu wejść, posłuchać i starać się nim żyć na co dzień. A jeśli to się dzieje jeszcze w takiej scenerii - blisko nieba, kiedy wokół są góry - to podwójna radość słuchania i bycia tutaj. To nie zawsze jest łatwe - bo życie nie jest łatwe, ale warto.
Dominice i Piotrowi Strózikom z Rajczy wreszcie udało się wyjść na EwB razem.Urszula Rogólska /Foto Gość
Piotr mówi, że wieści o Ewangelizacji w Beskidach wysyła nawet do Watykanu. Tam pracuje s. Gabriela Wiercigroch z Ujsoł - wraz z czterema innymi siostrami gotuje dla Gwardii Szwajcarskiej. - Co tydzień wysyłamy siostrom zdjęcia, opowiadamy jak było. Pozdrawiamy je dziś także bardzo serdecznie I kto wie - może w przyszłym roku siostra przyjdzie tu z nami?
Niemal na każdym szczycie można było spotkać trzy koleżanki: Annę Kumorek z Łękawicy, Małgorzatę Okrzesik z Oczkowa i Bożenę Urban z Międzybrodzia Żywieckiego. Anna była na wszystkich górach 7 EwB, Małgorzata - na każdej z wyjątkiem Pilska, Bożena - na sześciu.
- Poznałyśmy się kilka lat temu, przy Lidlu, gdzie co tydzień o świcie spotykają się uczestnicy EwB, którzy chcą wędrować razem z organizatorami. Tak poznałyśmy Bożenę, która tam przyjechała autem. Zabrała nas w miejsce rozpoczęcia szlaku i odtąd chodzimy już razem - mówią Anna i Małgorzata. - Zresztą nie tylko na ewangelizację. Już nieraz wędrowałyśmy razem na drogę krzyżową na Krawcowym Wierchu we wrześniu czy inne szczyty - już turystycznie.
- Dla mnie każdy szczyt EwB, to uczta duchowa, która mi pomaga przeżyć godnie cały tydzień w spokoju, ciszy, z błogosławieństwem Bożym - mówi Małgorzata. - Zniecierpliwiona czekałam od soboty do soboty. Teraz przyjdzie czas powrotu do codzienności, ale miejscem, które pomaga mi wzrastać, jest sanktuarium Matki Bożej w Rychwałdzie. Na pewno będę tam wracać.
Anna Kumorek, Małgorzata Okrzesik i Bożena Urban zaprzyjaźniły się podczas poprzednich edycji EwB.Urszula Rogólska /Foto Gość
Jak mówią koleżanki z ewangelizacji, każde górskie spotkanie było dla nich budujące. - Jest świetnie - trzeba po prostu przyjść i to zobaczyć, jak ludzie wędrują razem, jak wciąż dołączają nowe osoby. Po tym roku znowu mamy nowych znajomych, z którymi łączą nas wspólne wartości, Pan Jezus, chęć życia według zasad naszej wiary - podkreślają. - Pociąga atmosfera życzliwości, rodzinności. Człowiek czasem wejdzie wypluty, wykończony, wchodzi na szczyt - a tu wszyscy radośni, uśmiechnięci. To się od razu udziela. Spotkałyśmy tu dziś rodzinę, która przyszła niby przypadkiem. Zapytali nas o co chodzi. I zostali z nami. Ufamy, że na przyszły rok też ich tu spotkamy.
W finałowym spotkaniu Ewangelizacji w Beskidach, które było "Pielgrzymką wiary", wzięło udział kilkaset osób. Jak zwykle byli wśród nich nie tylko diecezjanie bielsko-żywieccy - a wśród nich ogromna rzesza rodowitych górali, których podobno nie da się wyciągnąć w góry - także mieszkańcy wielu diecezji sąsiednich i całej Polski
Duszpasterze fianłu EwB na Wielkiej Raczy: o. Ryszard Szwajca, o. Bogdan Kocańda, ks. Jakub Kuliński i ks. Wojciech Olesiński.Urszula Rogólska /Foto Gość
- Ta góra, to nasze kolejne zwycięstwo - mówił o. Bogdan Kocańda OFMConv. z Rychwałdu na początku Mszy św., celebrowanej w samo południe. - Jesteśmy ludźmi, którzy przeżyli piękny dar Ewangelizacji w Beskidach. To jest nasza ósma góra. Kończymy ewangelizację, ale nie kończymy tej drogi, tej pielgrzymki – bo to jest pielgrzymka wiary.
Wraz z o. Bogdanem, który przed siedmioma laty był jednym z inicjatorów EwB, przy ołtarzu stanęli także: jego współbrat franciszkański o. Ryszard Szwajca oraz księża diecezjalni: po raz kolejny ks. Jakub Kuliński z Cieszyna i ks. Wojciech Olesiński ze Strumienia.
Finałowe spotkanie przygotowała wspólnota Talitha Kum z Rychwałdu, która powstała tam po jednej z edycji kursu Alpha. Należy do niej około sto osób, a jej głównym charyzmatem jest wstawiennicza modlitwa o uzdrowienie.









