Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Miłość mocniejsza niż śmierć

Czy umarłemu może pomóc... internet, a historia chichotać i łkać jednocześnie?

- Stryj Anatol zaraz na początku wojny przyszedł pod wieczór do domu - wspomina mój ojciec. - Zjadł kolację, pożegnał się wśród płaczu. I poszedł dalej ze swoimi żołnierzami. Potem, chyba już po wojnie, ktoś przyniósł wiadomość, że poległ gdzieś w okolicy Biłgoraja. Rodzina pamiętała, modliła się za niego. Ale o znalezieniu jego grobu nikt nie śmiał nawet marzyć .

Z pomocą przyszedł internet. Dzięki niemu okazało się, że stryj poległ daleko na wschód od Biłgoraja, w Narolu, na trasie z Tomaszowa Lubelskiego do Jarosławia, podczas potyczki na miejscowym cmentarzu. Pochowano go w zbiorowej mogile, o którą dbają uczniowie miejscowej szkoły.

Ślad na Roztoczu

Pani Jola przyszła zawracać mi głowę swoim dziadkiem Janem Rusnakiem, bo służył w tej samej jednostce, co mój stryj i poległ w tych samych okolicach. Na biurku położyła sporządzone w 1942 r. zawiadomienie z Czerwonego Krzyża, na podstawie zeznań niejakiego Jana Kaniuka, że Jan Rusnak zginął od bomby we wsi Grabowica, w gminie Majdan Wielki i pochowany został na cmentarzu parafialnym w Suścu. To niespełna dziesięć kilometrów od Narola.

- Wiem, gdzie to jest - oczy mi się zaiskrzyły. Susiec, to miejscowość letniskowa, o krok od słynnych szumów na Tanwi. Tu, jadąc w tamte strony, łatwo znaleźć kwaterę na nocleg, z czego skorzystaliśmy już kiedyś, odwiedzając grób stryja.

- Jest tylko jeden problem - moja rozmówczyni zasmuciła się. - Sprawdzaliśmy przez internet. Na cmentarzu w Suścu jest pochowany Jan Rusanek. Pewnie ktoś przekręcił nazwisko.

Pojechałem na Roztocze w sierpniu. W drodze do grobu mojego stryja przejechałem przez Majdan i bombardowaną we wrześniu ’39 Grabowicę. Tnąc niepowtarzalny roztoczański krajobraz dotarłem do Suśca. Cmentarz w sosnowym lesie. W samym środku kwatera żołnierska: krzyż i kilka tablic, na nich same nazwiska ze stopniem, bez podania jednostki, w której służyli żołnierze. Znalazłem Jana Rusanka, plutonowego z przekręconym nazwiskiem, które nie dawało mi spokoju.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama