Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Obraz pojechał, Jezus jest!

– Jechałem samochodem kaplicą z obrazem Jezusa i widzę, 
że od kilkunastu kilometrów mam za sobą „ogon”. 
I kierowca nie chce mnie wyprzedzić… – relacjonuje 
ks. Roman Kanafek, kustosz peregrynujących znaków Miłosierdzia.

Zatrzymałem się na poboczu, zjeżdża i on – kontynuuje ks. Roman. – Mówi mi, że trzy dni temu miał wypadek samochodowy. Po ludzku patrząc, nie miał prawa ujść z życiem. Kiedy dziś zobaczył obraz, był wstrząśnięty tym spotkaniem. Nie potrafił przestać patrzeć na Jezusa i Mu dziękować…

Albo inna historia. Może niektórzy się uśmiechną, jakie drogi do człowieka znajduje Pan Bóg. Opowiadał mi jeden proboszcz, jak w czasie peregrynacji przyszedł do spowiedzi człowiek, który się nie spowiadał od kilkudziesięciu lat. Stały bywalec miejscowego baru. Wracał mocno wstawiony na rowerze. Przewrócił się, wpadł do rowu. Opowiadał proboszczowi, że kiedy się ocknął, Pan Jezus mu się objawił na drodze i wiedział, że musi natychmiast przyjść do spowiedzi. W tym czasie tą drogą przewoziłem obraz…
To zaledwie dwa świadectwa o spotkaniach z miłosiernym Bogiem, jakie usłyszał ks. Roman Kanafek, który przejechał ze znakami Miłosierdzia – obrazem Jezusa Miłosiernego i relikwiami Apostołów Miłosierdzia; św. Faustyny i św. Jana Pawła II – około 4 tys.  km po drogach diecezji bielsko-żywieckiej. Setki innych złożyli diecezjanie na ręce księży biskupów w niedzielę 19 czerwca w bielskiej katedrze św. Mikołaja. Był to dzień pożegnania znaków, które od 20 września ub.r. wędrowały po parafiach naszej diecezji.


Godzina Miłosierdzia


Prawdziwa rzesza diecezjan żegnała łagiewnickich Gości. Wielu przyjechało w strojach regionalnych, z pocztami sztandarowymi. Honorową asystę przy obrazie wystawili bielscy policjanci; ze sztandarem przybyli żołnierze 18. Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego.
Diecezjanom towarzyszyli ich duszpasterze. Nie zabrakło diakonów i kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. W pierwszych ławkach zasiedli samorządowcy z prezydentem Bielska-Białej Jackiem Krywultem, a także parlamentarzyści z Podbeskidzia.
Razem ze wszystkimi obecni byli biskupi bielsko-żywieccy: Roman Pindel. Piotr Greger i Tadeusz Rakoczy, a także bp Jan Zając, honorowy kustosz sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie, który wypożyczył znaki Miłosierdzia na czas peregrynacji. Z Łagiewnik przyjechali także kustosz sanktuarium ks. Franciszek Ślusarczyk i siostry Matki Bożej Miłosierdzia. To właśnie siostry rozpoczęły uroczystości pożegnania obrazu i relikwii. W Godzinie Miłosierdzia poprowadziły rozważania oraz Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Po modlitwie rozpoczęła się Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem bp. Romana Pindla.


Łaska się nie kończy


Jak mówił biskup, Eucharystia stała się wielkim uwielbieniem i dziękczynieniem Panu Bogu „za miłosierne i łaskawe przejście przez naszą diecezję”.
– Żegnamy obraz, ale łaska Boża się nie kończy. Miłosierdzie Boże pozostaje w nas. Bardziej uwierzyliśmy, odważniej głosimy Boże miłosierdzie. Ufam też, że to Boże miłosierdzie zostanie w nas, że będziemy bardziej skłonni je czynić. Ufam, że będziemy coraz bardziej zasługiwać na ten tytuł zawarty w haśle peregrynacji: „Miłosierni jak Ojciec” – mówił bp Pindel
Pod koniec Mszy św. ksiądz biskup uroczyście, klęcząc przed obrazem Jezusa Miłosiernego, ponowił zawierzenie całej diecezji Bożemu Miłosierdziu, wygłoszone po raz pierwszy w łagiewnickim sanktuarium na zakończenie trzeciej pieszej pielgrzymki z Hałcnowa.


Jest z nami zawsze!


Po Mszy św. mieszkańcy diecezji ustawili się w zdających się nie mieć końca kolejkach i na ręce księży biskupów składali spisane świadectwa działania Bożej łaski w swoim życiu w czasie peregrynacji.
Następnie mężczyźni z parafii katedralnej wzięli na ramiona obraz Jezusa Miłosiernego, a młodzież z duszpasterstwa akademickiego relikwie św. Faustyny i św. Jana Pawła II, i wraz z biskupami wyprowadzili je przed katedrę.
Tutaj prezydent Jacek Krywult podziękował w imieniu mieszkańców miasta za czas doświadczenia obecności Jezusa w łagiewnickim obrazie. Po jego przemówieniu na placu rozległy się oklaski. Mówił m.in.: – Obraz Jezusa wkrótce nas opuści, ale On sam – nigdy. Jezus Miłosierny, zmartwychwstały Pan życia i śmierci, mówi do każdego z nas: „Przestań się lękać, ja jestem z Tobą!”. Życzę wszystkim, by wydarzenie niezwykłej peregrynacji znaków Miłosierdzia, wzmocnione doświadczeniem bliskości Maryi Matki Miłosierdzia oraz świętych Apostołów Miłosierdzia, siostry Faustyny i Jana Pawła II, pozostawiło w naszym życiu trwałe oraz obfite duchowe i zewnętrzne owoce.
I przyszła chwila rozstania. Bielska młodzież przyniosła relikwie Apostołów Miłosierdzia do samochodu kaplicy, zaś asysta łagiewnicka przejęła obraz. Wielu obecnych ze wzruszeniem patrzyło, jak widoczny przez szybę obraz oddala się powoli pod eskortą policji.
Wszystko o wędrówce znaków Miłosierdzia, w tym także relacja ks. Romana Kanafka z peregrynacyjnego szlaku na: bielsko.gosc.pl.
•


Podziel się świadectwem!


Spotkałeś miłosiernego Ojca? Napisz nam o tym!
Rzesza diecezjan złożyła swoje świadectwa z przeżyć związanych z peregrynacją znaków Miłosierdzia na ręce biskupów w dniu pożegnania obrazu Jezusa Miłosiernego. My zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby się podzielić swoimi doświadczeniami z innymi.
Wasze świadectwa, a także związane z nimi wybrane zdjęcia, przysłane na adres: bielsko@gosc.pl lub tradycyjną pocztą: Bielsko-
-Żywiecki „Gość Niedzielny”, ul. Żeromskiego 5-7, 43-300 Bielsko-Biała, będziemy zamieszczać w naszym internetowym wydaniu na stronie: bielsko.gosc.pl.
Jeśli chcesz przez swoje świadectwo zbudować innych, wzmocnić ich wiarę, głosić Jezusa Zmartwychwstałego – zapraszamy!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama