Nagrodą zaś za ładny śpiew były cukierki, które przynosił pan organista – śmieje się Marysia Bielicka. Jak zaznacza Tadeusz Czerniawski, który katedralną scholę założył i prowadził od 1998 r., dzieci w kościele św. Mikołaja śpiewały już dawniej. Zachęcała je do tego skutecznie siostra Ancilla. – Zaczęliśmy próby, uczyliśmy się nowych pieśni i nie myśleliśmy o tym, żeby być jakimś zespołem. Kiedyś na przeglądzie w Oświęcimiu ktoś z rozpędu na listę zamiast: „schola z katedry” zapisał: „Schola” »Katedra«”. Tak nas zapowiedział ks. Zygmunt Mizia – i już zostało – mówi Tadeusz Czerniawski.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








