• facebook
  • rss
  • Rowerowa pomoc dla budowy hospicjum

    Urszula Rogólska

    dodane 22.06.2014 10:59

    Rowerzyści z polsko-brytyjskiej grupy, którzy jadą "Przez Polskę dla polskich hospicjów", byli gośćmi II Festynu Charytatywnego na rzecz budowy Hospicjum św. Jana Pawła II w Bielsku-Białej.

    Przed rokiem spotkanie odbyło się w ulewnym deszczu w Cygańskim Lesie. W tym roku pogoda dopisała. Wolontariusze i przyjaciele stacjonarnego Hospicjum św. Jana Pawła II, które w Bielsku-Białej przy ul. Zdrojowej buduje Salwatoriańskie Stowarzyszenie Hospicyjne (SSH), zaprosili do Parku Słowackiego na II Festyn Charytatywny. Dochód z przedsięwzięcia zostanie przekazany na rzecz budowy tego bardzo potrzebnego miejsca.

    W organizację festynu włączyła się cała armia dobroczyńców! I dorośli, i dzieci bawili się znakomicie, korzystając ze wszystkich atrakcji.

    O "Szewczyku Dratewce" opowiedział "Teatr Kwadryga", na scenie tańcem zachwycały dziewczynki z zespołu działającego przy Spółdzielczym Centrum Kultury "Best" w Bielsku-Białej, tancerki z zespołu "Szeherezada" z Saida Dance Academy, Szkoła Tańca Cubana, kabaret TON Piotra Skuchy. A do wspólnej zabawy zaprosił wszystkich zespół "Klimczok" ze Szczyrku.

    Występom na scenie towarzyszył turniej piłkarski i pokazy sportowe na sąsiadującym z parkiem "Orliku". W turnieju piłki nożnej dla hospicjum zagrali: księża, samorządowcy, nauczyciele, strażacy i lekarze.

    Dodatkowymi atrakcjami były spotkania z klaunami z Centrum Misji i Ewangelizacji w Dzięgielowie, pokazy tresury psa policyjnego, kiermasz ciast, a także wystawa prac uczniów i nauczycieli Gimnazjum nr 8.

    Gośćmi specjalnymi festynu byli rowerzyści, którzy od 14 czerwca biorą udział w 5. Rowerowym rajdzie "Przez Polskę dla polskich hospicjów". Wyruszyli ze Szczecina, odwiedzając po drodze dziesięć hospicjów. W każdym zostawili wyjątkowe prezenty - sprzęt medyczny potrzebny do opieki nad chorymi. Wszystkie dary udało się kupić dzięki Fundacji Babci Aliny. Założyli ją w 2009 roku mieszkający wówczas w Anglii Janusz Holender i Ewa Holender - syn i wnuczka pani Aliny, mieszkanki Bielska-Białej, którą w ciężkiej chorobie opiekowali się wolontariusze Hospicjum św. Kamila. Po odejściu mamy i babci postanowili pomagać ludziom takim jak oni - bezinteresownie oddanym chorym.

    W czasie pikniku wręczyli Grażynie Chorąży i ks. Piotrowi Schorze SDS - członkom zarządu Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego czek na 5 tys. zł. Odwiedzili także budowę przy ul. Zdrojowej.

    Budowa hospicjum rozpoczęła się trzy lata temu, choć potrzebne pieniądze SSH zbiera już od lat dziesięciu. Budynek hospicjum ma być ukończony w tym roku. W dużej mierze może się to udać dzięki bielszczanom, którzy w głosowaniu na budżet obywatelski miasta, poprali projekt budowy.

    - Siedem milionów zł - tyle pieniędzy podarowali nam zwyczajni ludzie na rzecz budowy w czasie kwest przed kościołami i akcji dzieci i młodzieży biorących udział w kampanii Pola Nadziei - mówi Grażyna Chorąży. - Do wykonania prac budowlanych potrzebujemy jeszcze około 2 mln. 400 tys. zł. Z budżetu obywatelskiego mamy dostać 1 mln 900 tys. zł. Pozostałej sumy wciąż szukamy. Temu służy także festyn - całkowity dochód z tego przedsięwzięcia zostanie przekazany na budowę.

    O odwiedzinach 5. Rowerowego rajdu: "Przez Polskę dla polskich hospicjów" w Cieszynie i Bielsku-Białej także w tekstach:

    - Jadą przez Polskę pomagając chorym

    - To oni opiekowali się babcią Aliną

    «« | « | 1 | » | »»

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół