• facebook
  • rss
  • Victoria, która ocaliła świat chrześcijański

    Alina Świeży-Sobel

    dodane 12.09.2013 17:20

    W 330. rocznicę bitwy pod Wiedniem abp Józef Kowalczyk przewodniczył dziękczynnej Eucharystii w cieszyńskim kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa.

    Liturgia rozpoczęła trzydniowe obchody upamiętniające przemarsz przez Cieszyn wojsk króla Jana III Sobieskiego, które przez Morawy kierowały się do Wiednia. Obchody objął swoim honorowym patronatem prezydent RP Bronisław Komorowski.

    W cieszyńskiej świątyni był także biskup Tadeusz Rakoczy, ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej i kapłani tej diecezji. W modlitwie, która miała charakter ekumeniczny, uczestniczył też bp Paweł Anweiler, zwierzchnik diecezji cieszyńskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Wśród zaproszonych gości byli parlamentarzyści, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, reprezentanci Wojska Polskiego. Wszystkich przywitał gospodarz świątyni ks. kan. Stanisław Filapek, proboszcz parafii w Cieszynie-Krasnej..

    - Spotykamy się, by Panu Bogu powierzać przyszłość naszej ojczyzny i wspólnego europejskiego domu i całego świata - mówił bp Tadeusz Rakoczy, który przypominiał, że według zachowanych źródeł archiwalnych przemarsz wojsk króla Jana III Sobieskiego przez Cieszyn trwał osiem dni i zostawił trwały ślad w życiu miasta. Należy do nich wizerunek MB Zwycięskiej - kopia rzymskiego obrazu - czczony w jednym z cieszyńskich kościołów.

    W homilii abp Józef Kowalczyk przypomniał, że po tym zwycięstwie papież nakazał wybudować w Rzymie świątynię imienia Maryi - jako dziękczynienie Bogu. Jak zaznaczył jednak, to pokój jest wartością, o której obronę apelują współcześni papieże: Franciszek prosi o modlitwę w intencji pokoju, zwłaszcza w Syrii, gdzie trwa wyniszczający bratobójczy konflikt, a bł. Jan Paweł II wielokrotnie podkreślał słowem i działaniem, że wojna niczego nie rozwiązuje.

    - Dziś dziękujemy Panu Bogu za to, że dzięki obronie Europy przez Jana III Sobieskiego inwazja została zatrzymana. Starajmy się więc dostrzec w tamtych wydarzeniach Bożą obecność - mówił abp Kowalczyk, przypominając, że przed bitwą król Jan III Sobieski odwiedzał sanktuaria Maryjne: na Jasnej Górze, w Krakowie, Piekarach Śląskich.

    - Zdawał sobie sprawę, że po zdobyciu Wiednia wojska tureckie zwrócą się także ku Rzeczypospolitej. - Królestwo moje i ja to dwa przedmurza chrześcijaństwa - jak podkreślał abp Kowalczyk, te słowa z listu króla Jana III Sobieskiego powinny skłaniać nas do refleksji również we współczesnym świecie, gdzie powinna być widoczna nasza odpowiedzialność za chrześcijaństwo.

    Jak zaznaczył abp Kowalczyk, rocznica bitwy pod Wiedniem przypomina, że Sobieski obronił europejski dom przed systemem wartości innym niż chrześcijańskie prawo miłości - i zachęcał, by nasi przodkowie jako wspaniali świadkowie Chrystusa, byli dla współczesnych Polaków inspiracją do działania.

    Na zakończenie modlitewnego zgromadzenia głos zabrał bp Paweł Anweiler, który zwrócił uwagę na znaczenie, jakie dla chrześcijan troszczących się o zachowanie pokoju ma modlitwa.

    Świętowanie 330. rocznicy w Cieszynie rozpoczęła uroczysta Eucharystia. Po niej uroczystości państwowe z udziałem gości honorowych i mieszkańców kontynuowano na cieszyńskim rynku. - Będzie to okazja do złożenia hołdu przodkom, którzy pod Wiedniem 330 lat temu bronili Europy - i ją obronili. Przywołana zostanie ta historia, jak również wydarzenia z 1939 roku. Te ostatnie będą dotyczyć dramatycznej historii ratowania przez cieszyńskich harcerzy tablicy upamiętniającej odsiecz wiedeńska - zapowiadają organizatorzy: władze samorządowe Cieszyna oraz stowarzyszenie Macierz Ziemi Cieszyńskiej.

    Dzisiejsze uroczystości zakończy koncert Orkiestry 1. Pułku Strzelców Podhalańskich, a o 20.00 - projekcja filmu "Bitwa pod Wiedniem" w reżyserii Renzo Martinellego.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»

    Zobacz także

    • qwertynable
      13.09.2013 03:40
      Dobre: uratowac "chrzescijanska Europe" na wlasny pohybel. Zamiast utrzymywac poprawne stosunki z Turcja i tym samym trzymac w szachu Austrie (i byc moze Rosje tez).

      No ale co bylo robic: papiez kazal, sluga musial. Potem papieze potepiali nasze powstania i wspierali zaborcow. Jak wiadomo, korzysci z polsko-watykanskiej wspolpracy maja plynac i od tysiaca lat plyna w jedna strone. A "prawdziwi Polacy" gorliwie pracuja na to aby nie skonczylo sie na jednym tysiacleciu...
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    przewiń w dół