Bp Greger: Czeka cię życie wieczne

- Żadne głazy, straże, władze czy nawet najpotężniejsze pieniądze nie są w stanie zamknąć Boga w grobie! - mówił w homilii.

Biskup pomocniczy naszej diecezji we wtorek wielkanocny sprawował Eucharystię u sióstr zmartwychwstanek w Kętach. Spotkał się z tymi, które prawdę o zmartwychwstaniu przekazują codziennie, wypełniając charyzmat swojego powołania.

W homilii zaznaczył, że powstanie z martwych Jezusa radykalnie zmieniło życie Jego uczniów. Odtąd, nawet jeśli wrócili do dawnych zajęć, celem ich życia było dawanie świadectwa o zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią. Choć dla apostołów nie od samego początku było to łatwe. - Czyż taki fakt można przemilczeć i nie ogłaszać tego wszem i wobec? Czy wobec Jezusowego zmartwychwstania można udawać, że nic się nie stało? Jednak nie wiedząc, jak sobie z tym wszystkim poradzić, nie mając na razie pomysłu na dawanie świadectwa, zamykają się w Wieczerniku - mówił bp Greger.

Nawiązując do klasztornego wieczernika, gdzie odprawiał Mszę św., wyjaśnił, że my także w codziennym życiu mamy być świadkami Zmartwychwstałego. Bp Piotr przypomniał, że Jezus został skazany na śmierć głównie ze względów religijnych. - Znaleźli więc pretekst, aby usunąć niewygodnego Nauczyciela z Nazaretu, ponieważ burzył ich dotychczasowy model myślenia i podważał autorytet wśród ludzi. Wyrok śmierci wydany na Jezusa był przede wszystkim zakwestionowaniem prawa Boga do obecności w życiu ludzi na ziemi. Czyż ten kontekst nie jest podobny do dzisiejszego? Czyż nie spotykamy się z licznymi próbami kwestionowania Boga? - pytał w kazaniu.

Dalej w homilii bp Greger wymieniał skutki wynikające z "uśmiercenia Boga" w dzisiejszym świecie. - W takiej sytuacji każda osoba, dyscyplina naukowa bądź grupa społeczna może rościć sobie pretensje do bycia miarą wszechrzeczy (czyż nie w tym tkwi źródło przeróżnych form przemocy i fanatyzmu, nie wyłączając religijnego?). Człowiek, uzurpując sobie władzę określania dobra i zła, sam rozstrzyga o tym, kto może żyć, a komu można prawo do życia odebrać (i to często w imię racji humanitarnych) - wyjaśniał.

Biskup wskazał także, że według takiego porządku władza "może podjąć każdą decyzję, zupełnie niezależnie od jakichkolwiek wartości obiektywnych", a jednostka przestaje się liczyć. Wykluczając Boga, powstają także zbrodnicze ideologie.

Biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej tłumaczył również, że nieuniknionym elementem każdego życia jest śmierć. Zauważył jednak, że to chrześcijaństwo daje odpowiedź na to, czy istnieje życie po życiu. - Komunikat wielkanocnego poranka jest jednoznaczny: pomimo śmierci czeka cię życie wieczne, bo Pan Jezus zmartwychwstał! Syn Boży wszedł w realia śmierci, bo zapragnął spotkać człowieka w jego doświadczeniu śmierci Boga. I trzeciego dnia zmartwychwstał, bo chciał podarować mu nowe życie. Żadne głazy, straże, władze czy nawet najpotężniejsze pieniądze nie są w stanie zamknąć Boga w grobie! - mówił.

Kolejny raz zaprosił każdego do świadectwa w codziennym życiu. - Jeśli Chrystus Zmartwychwstały objawił się także tobie, to trzeba, abyś o tym wszystkim zaświadczył wobec innych, nie zważając na to, że możesz spotkać się z niezrozumieniem, sprzeciwem, a nawet silnym, nieustępliwym oporem. Na świadectwo nigdy nie ma optymalnego czasu. Autentyczne świadectwo musi być głoszone tak, jak pisze o tym święty Paweł: "w porę i nie w porę" (2 Tm 4,2) - tłumaczył.

Mszę św. z biskupem celebrowali proboszcz parafii Świętych Małgorzaty i Katarzyny ks. Zbigniew Jurasz oraz kapelan kęckich zmartwychwstanek ks. Bronisław Zarański CR.

« 1 »