Domowy Kościół naszej diecezji spotkał się w Żywcu

- Czy przystoi tak się zachowywać? - zapytał ks. Grzegorz Guga podczas kazania, odwołując się do Ewangelii.

Na Wielkopostny Diecezjalny Dzień Wspólny Domowego Kościoła zaproszonych było ponad 550 małżeństw, które tworzą tę wspólnotę w diecezji bielsko-żywieckiej. W sobotę konkatedra w Żywcu wypełniła się rodzinami, które odpowiedziały na to zaproszenie.

Bogaty ojciec, pan domu, ma wielu służących, a rzuca się w ramiona syna, który roztrwonił wszystko i przychodzi z wyuczoną formułą: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu...". - Czy przystoi tak się zachowywać? - zapytał ks. Guga podczas homilii zgromadzonych w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu.

Eucharystia była centralnym punktem wydarzenia, a homilia nawiązywała do Ewangelii o miłosiernym ojcu. Ks. Guga ukazał nietypowe spojrzenie na tę przypowieść. Pokazał miłosiernego ojca jako Boga, który jest spontaniczny i zawsze nas zaskoczy.

Tak, jak bogaty pan domu rzucił się z radością w ramiona syna, tak życia z Bogiem nie da się zamknąć w sztywnych ramach. Bóg będzie zawsze się z nich wyłamywał. Chce jako pierwszy okazać nam miłość. Często chcemy komunikować się z Nim jak syn marnotrawny, w modlitwach wydukanymi formułkami. Na modlitwie muszą być jednak serce i spontaniczność, a nie interes.

- Takiego nawrócenia chcemy doświadczyć - mówił kapłan. Wiara jako spotkanie z Ojcem powinna być czymś nowym i spontanicznym. Jak zaznaczył ks Grzegorz: - Nie mogę sobie ułożyć tego, co Mu powiem.

Na koniec podkreślił, że powołaniem w tej wspólnocie jest żyć spontanicznie, z serca, charyzmatem Domowego Kościoła, dawać żywe świadectwo swojej wiary i być w tym prawdziwym.

Konferencja ks. Łukasza Tlałki, diecezjalnego moderatora Domowego Kościoła, ukazała charyzmat tej wspólnoty w odniesieniu do Wielkiego Postu. Formacja podstawowa oazy rodzin to rekolekcje 15-dniowe, które można porównać do przebywania Jezusa przez 40 dni na pustyni. Mają taką dynamikę, która diametralnie przyspiesza procesy duchowe. Drugim wymiarem, na który moderator położył akcent, była jałmużna. Jest ona wpisana w istotę tej wspólnoty, nie tylko w wymiarze finansowym, lecz także w poświęconym jej czasie i w zaangażowaniu swoich talentów. Swoją konferencję z troską zakończył wezwaniem do powołania Diakonii Miłosierdzia.

Rozważania Drogi Krzyżowej koncentrowały się na relacjach rodzinnych. Ich istotą zawsze jest miłość, ale wchodząc głębiej, widać, że zaczyna się ona od wzajemnego słuchania, pomocy i miłosierdzia. W rodzinie wiemy o sobie bardzo dużo, a trzeba żebyśmy wiedzieli wszystko, aby sobie pomóc.

Spotkania w grupach poświęcone były tematowi pokoju. Ruch Światło-Życie 2026 rok przeżywa pod hasłem "Pokój mój daję wam". Najistotniejszym podsumowaniem tych spotkań było stwierdzenie, że to nie wielkie hasła i decyzje polityków będą go budować. Wszystko zaczyna się od osobistej relacji z Chrystusem oraz budowania dobrych relacji w rodzinie, w domu i najbliższym otoczeniu.

Dzień Wspólnoty Domowy Kościół zakończył agapą, by w nawiązaniu do pierwszych chrześcijan poprzez spotkanie ucieszyć się z brata i siostry żyjących tym samym charyzmatem.

« 1 »