- Modlimy się w intencji osób, z których część pozostaje anonimowa i przeżywa swoją krzywdę samotnie, inne z towarzyszeniem duszpasterza czy terapeuty. Modlimy się niezależnie od tego, na ile problem jest nam bliski i jakie jest nasze nastawienie - mówił bp Roman Pindel w Andrychowie, w Dniu Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym.
Podobnie jak w wielu miejscach w Polsce, także w Kościele św. Macieja w Andrychowie, w Dniu Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym, obchodzonym w pierwszy piątek Wielkiego Postu, uczestnicy Drogi Krzyżowej słuchali rozważań napisanych przez s. Scholastykę Iwańską, albertynkę, jedną z sióstr pracujących w telefonie zaufania "Siostry dla skrzywdzonych". Pełny tekst można znaleźć TUTAJ.
Nabożeństwo, w którym uczestniczył bp Pindel, poprowadziły małżeństwa Domowego Kościoła. Po Drodze Krzyżowej biskup przewodniczył Mszy św., koncelebrowanej przez księży z dekanatu andrychowskiego - z dziekanem ks. Janem Figurą i proboszczem ks. Tomaszem Bieńkiem.
- Każdy z nas ma inną wrażliwość, jeżeli jednak zaczniemy się modlić w podanej intencji, nabędziemy wrażliwości i motywacji do modlitwy i solidarności z osobami, które w różny sposób zostały skrzywdzone i zranione w Kościele. I to niezależnie od tego, czy sprawcą był duchowny, osoba konsekrowana czy świecka. Modlimy się więc w intencji osób, z których część pozostaje anonimowa i przeżywa swoją krzywdę samotnie, inne z towarzyszeniem duszpasterza czy terapeuty. Modlimy się niezależnie od tego, na ile problem jest nam bliski i jakie jest nasze nastawienie - mówił bp Pindel w homilii.
Księża z dekanatu andrychowskiego modlili się razem z bp. Romanem Pindlem za skrzywdzonych w Kościele.
Diecezja bielsko-żywiecka
Odwołując się do przeczytanych słów proroka Izajasza, biskup zwrócił uwagę, że Bóg posyła go do ludu Bożego, aby publicznie upomnieć i wytknąć ich grzechy i przestępstwa. - Co jest najtrudniejsze w tej misji proroka? Paradoksalnie fakt, że jego słuchacze są ludźmi religijnymi i znającymi Boże przykazania. Nie tylko wierzą, ale także modlą się, a nawet szukają bliskości Boga - zauważył biskup. - Najgorsze jest to, że wydaje się, jakby wszystko było w porządku w sferze religijnej Jego ludu. A nawet więcej - wydaje się, że lud ten staje się coraz bardziej religijny i zaangażowany wewnętrznie - dodał.
Jak tłumaczył biskup, lud niepokoi fakt, że poszczą, umartwiają się, ale nie widzą duchowych owoców tych aktów. Jakby Bóg nie chciał wejrzeć na ich ofiarę. - Same praktyki religijne nie są złe, jeżeli są podejmowane według najgłębszego zamysłu Boga. Tracą swoją wartość, gdy są podejmowane tylko w sposób zewnętrzny albo gdy rażąco wiążą się z pogwałceniem praw, sprawiedliwości czy czystości religijnej - wyjaśniał bp Roman. - Jak może Bogu podobać się poszczenie ludzi, którzy w tym czasie dopuszczają się niesprawiedliwości wobec ludzi od nich zależnych? W ten sposób Bóg stałby się niejako "wspólnikiem" czy "patronem" tych, którzy krzywdzą innych. Praktyki takie maskują wewnętrzną niegodziwość takiego, który swoim sercem jest daleko od zamysłu Boga i należnej Mu czci - tłumaczył.
Biskup zauważył, że odczytane słowo Boże podpowiada, jak spojrzeć na wszystkie nadużycia w sferze seksualnej, które dokonują się w Kościele rozumianym jako przestrzeń, budynek albo gdy krzywdzącym jest duchowny czy osoba konsekrowana, katecheta czy ktoś ze służby kościelnej. - Wtedy to wykorzystanie, krzywda, zranienie bardziej boli. Ponieważ tego typu grzechy i nadużycia stanowią naruszenie świętości małżeństwa i rodziny, gdzie zwyczajnie dziecko winno czuć się bezpieczne i kochane, dlatego też zranienia są tym bardziej bolesne - dodał biskup.
Bóg mówi, by przemyśleć takie postępowanie i oczyścić je. Przez proroka Izajasza daje wskazówki: "Czyż nie jest raczej postem, który Ja wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić na wolność uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, do domu wprowadzić biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzeknie: Oto jestem!".
- Starajmy się więc o czystość intencji w sercu, o sprawiedliwość w relacji z innymi, szukajmy większego dobra, miłości i miłosierdzia wobec bliźnich i to we wszystkim, co czynimy. To sprawi, że nasza religijność będzie bardziej prawdziwa, a wiara nieobłudna - zaznaczył biskup, zachęcając, by w takim duchu modlić się za wszystkich skrzywdzonych boleśnie, bo w kontekście Kościoła, który powinien przypominać miłującą Matkę i prawdziwie kochającą się rodzinę.
Osoby, które doświadczyły zranienia lub krzywdy wykorzystaniem seksualnym, mogą się kontaktować z delegatem biskupa ds. ochrony dzieci i młodzieży w diecezji bielsko-żywieckiej ks. Piotrem Leśniakiem: e-mail: delegat@kuria.bielsko.pl, tel.: 734 176 655.