Tym razem nasz medalista razem z Pawłem Wąskiem zajął drugie miejsce w olimpijskim konkursie duetów na dużej skoczni w Predazzo. To już trzeci medal dla lektora z Bielska-Białej.
Dzień wcześniej, w niedzielę, Kacper uczestniczył w Mszy św. sprawowanej dla polskich sportowców przez ks. Edwarda Plenia, kapelana reprezentacji Polski.
W mediach pojawiła się także wypowiedź kapelana dotycząca naszego skoczka. "Zaczęło się wszystko od tego, że w niedzielę Kacper Tomasiak był na Mszy św. w małym kościółku w Predazzo, którą odprawiałem. Wówczas spotkałem się z nim pierwszy raz. Porozmawialiśmy sobie i ten chłopak mnie urzekł. On mówi tylko tyle, ile potrzeba. Nie ma żadnego gadulstwa. Wiem, że jest bardzo rodzinny. I przyszła mi taka refleksja po jego sukcesie, że tak naprawdę to rodzina zdobyła ten medal. Tam wszystko jest poukładane. Gdy Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu" - ocenił.
O Kacprze piszemy również w papierowym wydaniu "Gościa Bielsko-Żywieckiego" (nr 8), który w sprzedaży ukaże się w najbliższy czwartek.








