Ksiądz Konrad Szweda, więzień Auschwitz, był wśród tych, którzy z bliska byli świadkami wystąpienia o. Maksymiliana na placu apelowym. Po wojnie został wikariuszem parafii św. Marii Magdaleny w Cieszynie. Nieraz opowiadał, jaką siłę dało więźniom tamto wydarzenie. Jak mówił, był w nich instynkt przetrwania, a o. Maksymilian pokazał, iż jest coś ważniejszego. Dał wszystkim taką moc ducha, że esesman, który był panem życia, stał się w ich oczach malutki, a o. Kolbe – gigantem ducha.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








