Michalina słyszała, że na ten kurs trudno jest się dostać. Jej się udało bez problemu. – Poczułam, że to czas i miejsce dla mnie – opowiada. – Mam artystyczną duszę, tworzę w drewnie, ale ikona to było coś nowego. Warsztaty zaczynała i kończyła modlitwa. Atmosfera, wiedza i ogromne serce prowadzącej sprawiły, że spotkania były po prostu piękne. Krok po kroku malowałam ikonę Matki Bożej. Nie jest idealna, ale jest moja. Napisana z miłością i pokorą.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








