Andrzej Sitarz nie ma wątpliwości – ta przyjaźń musiała się im przydarzyć. – Jako członkowie wspólnota Przymierza Miasto na Górze i powstałej przy niej „diakonii bulowickiej” znamy się z franciszkanami z Harmęż od lat. Kiedy o. Piotr Cuber był tam gwardianem, przyjeżdżał też do nas, do naszej bielskiej Arki, odprawiał Msze „na Wieczerniku”. Kiedyś zaproponował, żebyśmy razem z naszymi podopiecznymi przyjechali na piknik do Harmęż, gdzie będą na nas czekać piękny ogród, otwarte drzwi kościoła i refektarza – wszystko, czego tylko będziemy potrzebowali – opowiada Andrzej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








