Wspominając tamtą rozmowę, Katarzyna dodaje: Trochę na „odczepnego powiedziałam: „Dobra, pogadam z naszym duszpasterzem ks. Rysiem Piętką i się zobaczy. Wyrzuciłam to z głowy, a on na trzeci dzień dzwoni, że trzeba zacząć działać. Znalazło się parę chętnych do posługi małżeństw. I ruszyliśmy. My wtedy działaliśmy w diakonii rekolekcyjnej, więc pomyśleliśmy, że pomożemy zawiązać nową diakonię i wyjdziemy z niej, ale tak się poukładało, że zostaliśmy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








