Nowy numer 5/2023 Archiwum

Wiceszef bez biurka

Wakacje w Chłapowie koło Władysławowa. Spaceruje promenadą z żoną Izą. Nagle podbiega do niego jakiś mężczyzna, rzuca się na szyję i na jego pytający wzrok odpowiada: – Jeździsz do Andrychowa? Chłopie, ty mi życie uratowałeś!

Od piętnastu lat jest związany z Caritas Diecezji Bielsko-Żywieckiej. Bardzo dobrze znają go ubodzy, bezdomni, niepełnosprawne dzieci z wielu placówek Podbeskidzia, osadzeni w zakładach karnych, zamieszkałe w diecezji rodziny ukraińskie, a także rzesze ludzi dobrej woli, których serca zdobywa dla pomagania najbardziej potrzebującym. Grzegorz Giercuszkiewicz, którego przed rokiem bp Roman Pindel mianował wicedyrektorem Caritas, odebrał 19 listopada w Warszawie podczas ekumenicznej ogólnopolskiej 21. Gali Ubi Caritas statuetkę Świętej Faustyny – nagrodę honorującą osoby i instytucje dające świadectwo miłosierdzia przez pomoc ubogim i potrzebującym.


Serce się kraje


Był rok 1991. Grzegorz szukał wspólnoty, w której mógłby wzrastać duchowo. Tak trafił do aleksandrowickiego Miasta na Górze, które wtedy było wspólnotą Odnowy w Duchu Świętym. – Przyjaciele ze wspólnoty namówili mnie, żebym pojechał z nimi na ewangelizację do ośrodka leczenia uzależnień w Bulowicach, który dziś mieści się w Andrychowie – opowiada Grzegorz. – Tam zobaczyłem siedzącą przede mną setkę ludzi zniewolonych przez alkohol, często bezdomnych. Jak widzisz tyle bezradnych osób z jakimiś potężnymi ciężarami na plecach, to serce się kraje i nie ma szans, żeby wyjść, nie myśląc, jak im pomóc – mówi Grzegorz.


Wielu bulowckich pacjentów trafiło z ośrodka do Miasta na Górze. – Załatwialiśmy im pracę, szukaliśmy pomocy, czuliśmy, że tak trzeba – dodaje mężczyzna.


Grzegorz od zawsze mieszka w Łodygowicach. Kiedy dyrektorem diecezjalnym Caritas był ks. prałat Józef Zajda, łodygowicki proboszcz, tam znajdował się także magazyn Caritas. – Blisko mojego domu, więc kiedy trzeba było posprzątać, pomóc w rozładunkach darów, byłem – dodaje Grzegorz. – Kiedy funkcję dyrektora objął ks. Robert Kasprowski, zaproponował mi współpracę. A potem moje drogi skrzyżowały się z Piotrem Ryszką, prezesem Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta w Bielsku-Białej. Jest osobą, którą bardzo cenię, więc od wielu lat wspólnie działamy na jednym froncie pomocy bezdomnym i tym, którym się źle wiedzie.


Kilka lat temu pojawiło się w jego życiu nowe pole działania – zakład karny dla kobiet w Turawie. To tam ekipy Miasta na Górze spotykają się z osadzonymi, dzielą doświadczeniem wiary, opowiadają, jak Pan Bóg może działać także w ich życiu, ale też… przywożą zawsze wyczekiwane upominki.


Mój motorniczy


W słowniku Grzegorza nie istnieje słowo: „niemożliwe”. Ma oczy szeroko otwarte na każdą ludzką biedę. Co więcej, potrafi nie tylko skutecznie pomagać, ale i zachęcać do pomagania każdego, kto tylko nie mówi „nie”.


Jest wicedyrektorem, który nie potrzebuje do pracy biurka, bo niemal cały czas przebywa w terenie, przerzucając ze współpracownikami tony darów, odbierając telefony od tych, którzy potrzebują pomocy, i tych, którzy chcą pomóc.


Nie mógłby tego robić, gdyby nie jego „najwspanialsza ze wszystkich żon na świecie” – Iza, a także ich dorosłe już córki: Agnieszka i Ania. – Agnieszka niejednokrotnie jeździła ze mną po domach, do których trzeba było zawieźć chorym łóżka rehabilitacyjne. W wakacje obie z Anią były opiekunkami na caritasowych koloniach dla dzieci. One cały czas mi pomagały i choć mieszkają dalej od nas, robią to do dziś, kiedy tylko mają taką możliwość.


Na gali Ubi Caritas Grzegorz szczególnie dziękował żonie. – Zawsze była ze mną na spotkaniach z bezdomnymi, pomagała w przygotowywaniu i rozdawaniu im paczek świątecznych. Gdy jesteś blisko Pana Boga, to On sam podpowiada, co robić, a Iza jest tego najlepszym przykładem – mówi laureat. – Czasem brakuje mi sił, ale Iza wtedy mi przypomina: „Nie robisz tego tylko dla ludzi, popatrz do góry”. I wracam do pracy – śmieje się Grzegorz. – Izy często nie widać, ale kiedy ja gdzieś działam, a jej nie ma ze mną, to ona się modli. To taki mój motorniczy.


« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy