Nowy numer 5/2023 Archiwum

W drodze ze Świętą Rodziną

Czas adwentowego przygotowania na przyjście na świat Zbawiciela w pogórskiej parafii NMP Królowej Polski wiąże się z tradycją szczególnej rodzinnej modlitwy.

Od pierwszego dnia Adwentu w szesnastu rejonach parafii rozpoczyna się peregrynacja tryptyków przedstawiających Maryję i Józefa szukających w Betlejem miejsca, gdzie mógłby się narodzić Pan Jezus.

Każdy z tryptyków zaopatrzony jest w małą książeczkę z modlitwami i pieśniami. Jeden przez cały Adwent ustawiony jest też w kościele, podkreślając jedność tego rodzinnego i parafialnego wędrowania wraz ze Świętą Rodziną.

– Zaczęło się to wiele lat temu. Pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Początkowo peregrynował mały obrazek, wtedy jeszcze czarno-biały. Zaczynało się u państwa Urbańskich, a potem wędrował do rodziny Szczypków i dalej… Cała rodzina gromadziła się na modlitwie, było to domowe święto: biały obrus, świece, adwentowe pieśni. Obraz u każdego gościł jedną dobę i wieczorem, tak jak Święta Rodzina, domownicy wyruszali z nim do następnego domu. Składali przy tym ofiary na Mszę Świętą w intencji rodzin. Przed samą Wigilią obrazek trafiał do kościoła – mówi Genowefa Mika, wspominając adwentowe nawiedzenie w dzielnicach Dębina 1 i 2. – Odbywało się ono także w niektórych rodzinach w Łęgu – uzupełnia Irena Szczypka.

– Z takim adwentowym peregrynowaniem zetknąłem się po raz pierwszy w Pogórzu. Bardzo mi się spodobało to rodzinne otwieranie serc dla Chrystusa, a ponieważ dotyczyło tylko części parafii, pomyślałem, że warto tę piękną tradycję rozwinąć w całej wspólnocie. Dlatego przygotowaliśmy 16 tryptyków, które peregrynują w całym Pogórzu – mówi proboszcz ks. kan. Ignacy Czader.

Rodziny przyjmujące tryptyk składają ofiary. W tym roku trafią one na Ukrainę do Lwowa-Brzuchowic, gdzie tamtejsza Caritas organizuje pomoc dla uchodźców ze wschodniej części kraju. – Od początku wojny już wiele razy przekazywaliśmy tam pomoc finansową i rzeczową z naszej parafii, odpowiadając na prośby metropolity lwowskiego abp Mieczysława Mokrzyckiego, który przesłał nam podziękowania za serce okazane potrzebującym. Część darów trafiła też do lwowskiej wspólnoty prawosławnej. W pierwszym tygodniu Adwentu do Lwowa dotrze spory transport darów z Pogórza. Jest to teraz bardzo potrzebne, bo wiemy, że jest tam znowu duża grupa mieszkańców ewakuowanych z Chersonia. Nasze wsparcie zostanie przekazane też do lwowskich rodzin, które przyjmują uchodźców. To będzie pomoc dla ludzi, którzy jak Święta Rodzina w Betlejem szukają dziś schronienia, by przeżyć tę zimę – dodaje ks. kan. Czader, nie ukrywając wdzięczności dla parafian za ich ofiarność.

Okiem proboszcza

ks. kan. Ignacy Czader w parafii od 2001 r.

– Jest to przede wszystkim dobra okazja do spotkania się całej rodziny na modlitwie oraz sposobność, by ojciec rodziny poczuł, jakie ma obowiązki wobec dzieci i pokazał, że taka wspólna modlitwa nie jest niczym wstydliwym. Jeśli ojciec nie może brać w niej udziału, prowadzi ją matka. Chodzi też o to, żeby była to modlitwa międzypokoleniowa i zgromadzili się wszyscy domownicy: rodzice, dzieci, dziadkowie. Bardzo jest ważne, by rodzice pamiętali, że mają przewodzić tej modlitwie, uczyć jej. Dziś nie jest częstą praktyką, by rodzina spotykała się na modlitwie. Nieraz dzieci czy młodzież chodzą na inne niż rodzice Msze Święte i nawet w kościele nie widzą ich na modlitwie. Dlatego warto taką piękną tradycję podtrzymywać. Cały Adwent prowadzi nas do przeżycia tajemnicy wcielenia Syna Bożego i ta rodzinna modlitwa ma nas także przygotować na to, że Pan Jezus, który się narodzi, ma być pośród nas, żyć z nami, a my mamy być dla Niego i z Nim w naszym życiu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy