Nowy numer 5/2023 Archiwum

Arcydzieła Arcymistrza

– To będzie najbardziej niebezpieczna modlitwa na świecie – uprzedziła Anna Bednarska: „Duchu Święty, przyjdź… Obudź moje kobiece serce. Amen”. Wtóruje jej Natalia Rogozińska, dodając: – Od jakiegoś czasu dostrzegam, że my, kobiety, bardzo TEGO potrzebujemy…

Jeśli w jednym czasie w różnych miejscach niezależnie od siebie dzieją się te same dobre rzeczy, to… – To raczej nie jest jedynie ludzki pomysł – uśmiechają się, dodając, że jak w Ewangelii św. Jana: „Wiatr/Duch wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża”. Okazuje się, że powiał niemal równocześnie w bielskiej restauracji Bosco i w salce salwatoriańskiej parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Świata w Cygańskim Lesie. W obu miejscach, z inicjatywy pań, rozpoczęły się spotkania stałej formacji dla kobiet.

W salce w Cygańskim Lesie gościły panie, które przez kolejne miesiące chcą wędrować z kobietami z Biblii. W restauracji Bosco spotkało się prawie 80 kobiet, które odpowiedziały na zaproszenie wspólnoty Miasto na Górze i przybyły na pierwsze spotkanie z cyklu „Jesteś boska”.

Jego oczami

Na zaproszenie Natalii Rogozińskiej i księży salwatorianów 8 listopada do Cygańskiego Lasu przybyły nie tylko tamtejsze mieszkanki, ale też panie z innych bielskich parafii, Małych Kóz, Łodygowic czy Kęt. Razem z nimi był ich duchowy opiekun ks. proboszcz Wiesław Ogórek SDS.

– Wydaje mi się, że bardzo potrzebujemy w Kościele takiej przestrzeni dla stałej formacji kobiet – podkreśla Natalia. – Zaczynałyśmy w parafii od dni skupienia, ale zauważyłyśmy, że to nie wystarcza, że potrzebujemy szczególnego czasu i miejsca, by na siebie spojrzeć oczami Pana Boga i wzrastać w Jego łasce. Na każdym spotkaniu będziemy poznawać wybrane kobiety Biblii, które symbolizują kolejną cechę charakteru, nad którą – jak myślę – dobrze byłoby popracować. Materiały pomogła nam przygotować znana biblistka Maria Miduch. Jesteśmy z nią w stałym kontakcie.

Bohaterkami pierwszego wieczoru pań w różnym wieku i różnego stanu były przyjaciółki Jezusa – siostry Maria i Marta z Betanii. Kiedy Jezus przybył do ich domu, pierwsza usiadła, słuchając tego, co mówił, a druga chciała Go przyjąć jak najlepsza gospodyni. Na przestrzeni dziejów różnie interpretowano ten fragment Ewangelii, początkowo stawiając obie postaci w kontrze. – Bardziej prawidłowa jest wersja, która mówi, że w naszym życiu te dwa symbole muszą się przenikać – tłumaczyła Natalia.

Panie dzieliły się swoimi przemyśleniami na temat roli Marii i Marty w swojej codzienności. Bo obie są w niej obecne. Ksiądz Ogórek z kolei zachęcił do przyjrzenia się jakby z boku całej scenie i wszystkim jej bohaterom.

Jak zgodnie podsumowały uczestniczki – warunkiem właściwego „życia Marią i Martą” jest miłość…

Odtąd spotkania będą się tu odbywać w każdy drugi wtorek miesiąca. Rozpocznie je Msza św. o 18.00, po czym panie przejdą do salki w dolnym kościele, a na finał wrócą do świątyni, by czuwać przed Najświętszym Sakramentem.

Bohaterkami kolejnych wieczorów (najbliższe 13 grudnia) będą m.in.: Maryja (piękno), Ewa (upragniona córka Boga), Saraj (cierpliwość), Anna (wdzięczność), Estera (odpowiedzialność), Judyta (kobiecość) czy Rut i Noemi (wierność).

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy