Nowy numer 47/2022 Archiwum

Szlak łez i nadziei

Dla nich ten wrzesień 1946 r. wciąż trwa. Wspominają tych, którzy wyszli z domu ukradkiem, w ciemność, do lasu – i nigdy już z niego nie wrócili. Dziś nierzadko dopiero ich dzieci i wnuki odkrywają okrutną prawdę o zbrodni, o masowej zagładzie, zbiorowych dołach śmierci ukrytych w lasach. Co roku z Beskidów jadą na Opolszczyznę, by modlić się i pokazać, że pamiętają o pomordowanych żołnierzach „Bartka”.

W wyniku misternej prowokacji UB o kryptonimie „Lawina”, pod pozorem przerzutu na Ziemie Zachodnie, skąd mieli przedostać się za granicę Polski, w trzech transportach uzbrojeni partyzanci ze Zgrupowania VII Okręgu Śląskiego Narodowych Sił Zbrojnych, dowodzonego przez mjr. Henryka Flamego „Bartka”, wyjechali z rodzinnych stron: z Wisły, Szczyrku, Żywiecczyzny. Nie doczekali wolności, zostali podstępnie wymordowani, w wysadzonych budynkach lub poprzez rozstrzelanie, a ślady zbrodni starannie zatarto. Przez dziesięciolecia nie było wiadomo nic o ich losie.

Scharfenberg, Grodków…

W 76. rocznicę ich śmierci bliscy pomordowanych stanęli najpierw pod brzozowym krzyżem w Malerzowicach Wielkich, w lesie na terenie dawnego majątku Scharfebergów. Tu, w betonowym szambie, kilka lat temu odkryte zostały szczątki ludzkich ciał. Badania DNA pozwoliły ustalić, że wśród ofiar znajdowali się Władysław Nowotarski (21 lat) i Karol Talik (23 lata). Ich fotografie z napisem: „W tym miejscu zostałem znaleziony” stanęły pod krzyżem. – Skoro oni tu trafili, to i reszta transportu też – nie mają złudzeń zebrani.

Prowadzący modlitwy pod tym krzyżem ks. Czesław Nowak przypominał okrutny los, jaki spotkał młodziutkich chłopców ze zgrupowania „Bartka”. – Zabrakło poszanowania ludzkich praw. Chcemy, by nasza modlitwa na tym miejscu była prośbą o naukę miłości do drugiego człowieka. Prośmy o pokój i zbawienie dla pomordowanych, o nadzieję i spokój dla rodzin – apelował ks. Nowak.

Wśród uczestników modlitwy był wicewojewoda opolski Tomasz Witkowski. – Historia tych ludzi, którym oddajemy hołd, wybrzmiewa ze szczególną siłą dzisiaj, 17 września, w tragiczną dla naszej ojczyzny rocznicę. Wtedy i przez całą wojnę agresorzy powtarzali: „Polski nie ma! Polski nie będzie!” – podkreślał, dziękując przedstawicielom IPN za prowadzone poszukiwania bohaterów sprzeciwiających się temu scenariuszowi Hitlera i Stalina, a rodzinom – za wytrwałe kultywowanie pamięci.

Uroczystości rocznicowe odbyły się też na Polanie Śmierci w Starym Grodkowie, przy pomniku żołnierzy „Bartka”. Ze sztandarem uczestniczyli w niej kompania honorowa I Brzeskiego Pułku Saperów i liczni przedstawiciele służb mundurowych, parlamentarzyści, delegaci władz wojewódzkich oraz samorządowych. Łukasz Lewandowski, przewodniczący Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy VII Okręgu NSZ, podziękował zgromadzonym za uczczenie pamięci pomordowanych, a obecnym żołnierzom – za gotowość do walki w obronie Polski.

Tu koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył ks. Marek Ruczaj, a homilię wygłosił ks. Adam Gromada. – Oddali życie za prawdę, aby Polska odzyskała niepodległość. Gromadzimy się, aby wpatrywać się w niezłomnych. Nie wolno nam zapomnieć! Nie wolno zmarnować ich ofiary! – przestrzegał. Po liturgii delegacje gości i rodzin złożyły pod pomnikiem kwiaty i znicze. Wieńce i listy przesłali też premier Mateusz Morawiecki i wiceprezes IPN dr Krzysztof Szwagrzyk.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy