Nowy numer 47/2022 Archiwum

Taki ksiądz, który ma żonę

Alenę dostrzegł od razu. – Sympatyczna dziewczyna – stwierdziłem. Musiałbym jednak sprawdzić, czy nadaje się na żonę księdza. Pytam: „Może odmówimy dziesiątkę Różańca?”. A ona: „Tylko dziesiątkę? Dawaj, cały Różaniec odmówmy!”. No to postawiłem pierwszy plusik – wspomina ks. Andrei Buinich, skoczowski katecheta.

Stolin na Białorusi, niedaleko granicy z Ukrainą. Jakieś czterdzieści lat temu. „Dzieci, kto wierzy w Boga?” – zapytała sześciolatki pani nauczycielka.

Andrei był wśród dzieci, które podniosły rękę. To babcia go nauczyła, że Bóg jest. „Dzieci, to jest bardzo śmieszne, że wierzycie w Boga – nie przestawała śmiać się nauczycielka. – Gagarin i inni byli w kosmosie i tam żadnego Boga nie znaleźli!”.

– Już wtedy miałem predyspozycje do tego, żeby polemizować. Podniosłem rękę i powiedziałem, że On jest na słońcu. Pani wciąż się śmiała: „Dzieci, to jest śmieszne. Na słońcu jest taka temperatura, że żadna żywa istota nie da rady tam przeżyć”. Pamiętam, że chciałem odpowiedzieć, że Bóg jest magiczny i temperatura nie ma żadnego wpływu na Niego, ale wątek się zamknął. Wtedy przestałem interesować się Panem Bogiem – opowiada ksiądz Andrei Buinich, katecheta w skoczowskim Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących. Na co dzień mąż Aleny oraz tata nastolatków Sofii i Konstantego, bo ksiądz Andrei należy do Kościoła greckokatolickiego, w Polsce zwanego potocznie unickim.

Ksiądz z obrączką

Kiedy uczniowie starszych klas skoczowskiego ZSTiO przyszli 2 września do szkoły, czekała na nich niespodzianka. Ich katechetą został ksiądz – katolicki… z obrączką na palcu. – Przedstawiłem się i krótko sięgnąłem do historii, żeby opowiedzieć o unii brzeskiej z 1596 r., o tym, że Kościół unicki, greckokatolicki, to zjawisko unikatowe w skali świata; wspólne dziedzictwo Polaków, Białorusinów i Ukraińców. To wtedy Kościół prawosławny na tych ziemiach dołączył do katolickiego. Papież prosił, by uznali jego zwierzchnictwo, natomiast zwyczaje, liturgia pozostały takie jak w prawosławiu. Papież pozwolił także, by tak jak to było wcześniej Kościół unicki mógł wyświęcać na kapłanów żonatych mężczyzn – tłumaczy ks. Andrei. – Jeszcze w seminarium każdy kleryk decyduje, czy pójdzie do zakonu i chce zostać celibatariuszem, czy ma zamiar się ożenić. Jeśli tak, to jako żonaty mężczyzna zostaje wyświęcony na księdza. Nieraz słychać, że w Kościele unickim księża mogą się żenić. To nieprawda. Księża się nie żenią. Można natomiast wyświęcić żonatego mężczyznę. Niuans, ale istotny. Ja jestem takim księdzem, który ma żonę.

Po święceniach kapłańskich ks. Andrei dwa lata pracował w parafii w Mińsku i czternaście w Lidzie. W lipcu tego roku z rodziną przyjechał do Bielska-Białej. O wyjeździe do Polski ks. Andrei myślał od jakiegoś czasu. Powodów znalazłoby się kilka... Kapłan podkreśla, że chciał, by jego dzieci uczyły się w Polsce. W Lidzie chodziły do klas białorusko-polskich, więc swobodnie posługują się polskim.

– Poprosiłem przełożonego, żebym mógł wyjechać na czas nieokreślony i tu włączyć się w życie Kościoła, a zarazem pomagać dzieciom w edukacji – kontynuuje ks. Andrei. – Sam studiowałem w seminarium w Drohiczynie nad Bugiem, mam tu wielu przyjaciół, znam język polski, mam szeroki dostęp do literatury – tego też chciałbym dla moich dzieci. Mój przełożony pozwolił, więc z prośbą o zezwolenie na pracę zwróciłem się do bp. Romana Pindla. Jestem wdzięczny biskupowi, że mi zaufał i posłał do szkoły w Skoczowie, oraz księżom, że przyjęli mnie jak brata w kapłaństwie – mówi. Sofia rozpoczęła naukę w liceum nazaretanek w Warszawie, Konstanty w cieszyńskim katoliku. Oboje mieszkają w internatach. A rodzice w Bielsku-Białej. Także Alena szybko znalazła pracę – sprzedaje pieczywo w sąsiadującej z ich mieszkaniem piekarni.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy