Nowy numer 32/2022 Archiwum

Rodzeństwo się odnalazło

– Nigdy nie przypuszczałam, że moja rodzina tak się powiększy. Jesteście naszymi braćmi i siostrami – bo dziś myślę o Pisarzowicach i dobrych ludziach stąd jak o własnej rodzinie – mówi Ukrainka Olga Bielica. Od kilku lat mieszka i pracuje w Polsce, a od dnia ataku Rosji zaangażowała się w pomoc swoim rodakom.

Zaczęło się od zespołu Replay, który tworzą mieszkańcy Pisarzowic, mający w repertuarze najsłynniejsze polskie – choć nie tylko te – piosenki. Chcieli po prostu wystąpić przed publicznością i zebrać pieniądze na wsparcie walczącej Ukrainy.

– W zespole gra Maciej Derbin, działający w naszej Fundacji Krzyż Dziecka, a także w radzie sołeckiej. Po wspólnej, błyskawicznej naradzie doszliśmy do konkretnych ustaleń. W ten sposób w niedzielę 19 czerwca mogliśmy się spotkać na pikniku rodzinnym „Pisarzowice dla Ukrainy”. Zebrane pieniądze przekażemy bezpośrednio wolontariuszom z Kozowej koło Tarnopola, z którymi współpracujemy od początku wojny. Stworzyli tam magazyn pomocy, z którego rozdysponowują dary w te części Ukrainy, gdzie toczą się walki. Oni wiedzą najlepiej, jakie są tam najpilniejsze potrzeby – mówi Grzegorz Cieślak z Fundacji Krzyż Dziecka, koordynator pikniku.

Samo się zrobiło

Gośćmi specjalnymi w Pisarzowicach były: Olga Bielica, Ukrainka od kilku lat mieszkająca i pracująca w Polsce, oraz Swietłana Andruszkiw, dyrektor Centrum Kultury w Kozowej.

– Wysłaliśmy kilka transportów pomocy: koce, śpiwory, sprzęt medyczny, środki ochrony osobistej, artykuły higieniczne, pielęgnacyjne i wciąż mamy z naszymi ukraińskimi przyjaciółmi kontakt – kontynuuje G. Cieślak. – Powiedziałem pani Oldze o naszej inicjatywie i zaprosiłem ją do nas.

– A ja o pikniku dałam znać pani Swietłanie, która od dawna prosiła, żebym ją zabrała do Polski, aby mogła podziękować pisarzowiczanom – mówi Olga, pośrednicząca między Kozową a Pisarzowicami.

Swietłana nie tylko przyjechała i podziękowała, ale też zaśpiewała razem z Aliną Kiznerską, dziewczynką, która wraz z najbliższymi w Pisarzowicach znalazła dom i opiekę.

– Wpadłem na pomysł, żeby w przygotowanie wydarzenia zaangażować także naszych gospodarzy z Pisarzowic, którzy przyjmują gości z Ukrainy, oraz samych Ukraińców, żeby przygotowali swoje dania i podzielili się nimi z uczestnikami festynu – dodaje G. Cieślak. – Panie bardzo ochoczo się włączyły. Przyniosły różne pierogi, gołąbki, naleśniki, barszcz, tort wątrobowy. Dołączyliśmy także my, organizatorzy, zapewniając karczek i kiełbasę z grilla, a kilkoro z nas w domach przygotowało duszonki. I tak piknik zrobił się sam.

Nie zabrakło atrakcji dla najmłodszych. Dla nich przygotowano kącik artystyczny, gdzie dzieci malowały m.in. postaci w strojach regionalnych obu krajów, wyklejały prace plastyczne, a także mogły poprosić o pomalowanie twarzy. Na finał każdemu pani Olga wręczyła słodki prezent za wykonaną pracę.

Oprócz zespołu Replay i gości z Ukrainy na scenie wystąpili młodzi aktorzy z teatrów Debiucik i Bezimienni z Pisarzowic, którzy pod kierunkiem Urszuli Kucharskiej wystawili przejmujące widowisko o uczuciach pt. „Głębia”. Prezentują je od dwóch lat na scenach całej Polski, zdobywając najwyższe laury podczas przeglądów teatrów amatorskich dzieci i młodzieży.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama