Nowy numer 32/2022 Archiwum

Szli po pokój

Wraz z najważniejszymi dla nich intencjami zabrali ze sobą relikwie św. Józefa Bilczewskiego i po raz 38. z Porąbki dotarli pieszo do sanktuarium Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Po pandemicznej przerwie powrócili do tradycji, podtrzymywanej przez mieszkańców obecnego dekanatu międzybrodzkiego.

Prawie 60 osób pieszo wyruszyło 17 czerwca z parafii Narodzenia NMP w Porąbce do Kalwarii Zebrzydowskiej po Mszy św. sprawowanej o 13.00 przez ks. dziekana Marka Wróbla z Międzybrodzia Bialskiego, ks. proboszcza Zdzisława Grochala i ks. wikarego Andrzeja Bojdę z Porąbki.

Wśród pątników byli wierni z dekanatu oraz z Bielska-Białej i innych miejscowości diecezji. W drogę zabrali relikwie św. J. Bilczewskiego. Hasłem pielgrzymki były słowa z obrazu Maryi Częstochowskiej, obecnego w ołtarzu w Porąbce: „Matko, nie opuszczaj nas”.

Przed wędrówką zatrzymali się jeszcze przy kapliczce Królowej Pokoju, postawionej w ubiegłym roku przy plebanii – dziś zdobią ją także narodowe barwy Polski i Ukrainy. – Wśród niesionych intencji mamy te najważniejsze dla nas dzisiaj: pokój w Ukrainie oraz powołania kapłańskie w diecezji, a także modlitwę za chorych i cierpiących – tłumaczył ks. Zdzisław Grochal.

W czasie Eucharystii ks. Bojda, odwołując się do słów: „Gdzie skarb twój, tam i serce twoje”, przypomniał, że dla wierzących najcenniejszym skarbem jest Chrystus. – Jeśli ktoś ma wiarę i spotkał Jezusa, to chce spędzać z Nim każdy dzień. Z Jezusem dzień staje się piękniejszy. W chrześcijaństwie stale towarzyszy nam temat pielgrzymki – nasze życie jest pielgrzymką, w której nigdy nie idziemy sami – zaznaczył, tłumacząc, że Chrystus jest obecny tam, gdzie w Jego imię gromadzi się dwóch lub trzech. Pierwszego dnia po drodze do Rzyk pielgrzymi zatrzymywali się w Wielkiej Puszczy, Targanicach i Sułkowicach-Bolęcinie. Do celu dotarli kolejnego dnia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama