Nowy numer 32/2022 Archiwum

Tu jest ta restauracja

– Kiedy się zastanawiałem nad wezwaniem waszej parafii, to pomyślałem, że spokojnie mogłaby to być parafia pod  wezwaniem Życia. Bo krew jest znakiem życia i daje życie – mówił o. Grzegorz Kamiński MSF.

Podleska parafia Najdroższej Krwi Pana Jezusa w Kętach świętuje 45-lecie istnienia oraz 15. rocznicę poświęcenia kościoła parafialnego, w którego ołtarzu głównym znajduje się obraz Jezusa Miłosiernego namalowany przez Adolfa Hyłę.

Jubileuszowe obchody odbyły się w dzień odpustu 19 czerwca. Jednocześnie uroczysta Msza św. wieńczyła misje parafialne, które prowadził o. Grzegorz Kamiński, misjonarz Świętej Rodziny. Odpustowej sumie koncelebrowanej przewodniczył ks. Marek Studenski, wikariusz generalny diecezji. – Kończymy misje święte, które miały nam pomóc odkryć na nowo, czym jest dar Eucharystii, a szczególnie czym jest dar miłości małżeńskiej, rodzicielskiej, czym jest miłość naszej parafii do Jezusa Chrystusa Miłosiernego – mówił ks. proboszcz Wacław Pelczar na początku liturgii.

Po Mszy św. odbyła się procesja z Najświętszym Sakramentem pod krzyż misyjny, gdzie o. Kamiński poprowadził modlitwę, w czasie której pobłogosławił dewocjonalia oraz pamiątkowe krzyże misyjne dla każdej rodziny parafii. Wcześniej podczas kazania tłumaczył znaczenie ofiary Jezusa Chrystusa. – Każde misje święte kończą się pod krzyżem, dlatego że pod nim przypominamy sobie o źródle naszego życia. To właśnie pod krzyżem Chrystusowym, w momencie Jego śmierci, narodził się Kościół. To tam wszystko się zaczęło. Z Jego boku wytrysnęło źródło życia dla nas – mówił misjonarz i zachęcił parafian, by wzajemnie się modlili za siebie, pomagali sobie w dążeniu do świętości i w drobnych gestach byli świadkami Jezusa.

Ojciec Grzegorz zakończył opowiadaniem o wykwintnej restauracji, serwującej wspaniałe posiłki, mające jednak swoją cenę. Mieszkający w pobliżu staruszek nie mógł sobie na nie pozwolić. Aż kiedyś pomyślał, że wejdzie, zamówi posiłek, zje i wyjdzie bez zapłacenia. Kiedy był już po deserze, powiedział kelnerowi, jak się sprawy mają. – Kelner się uśmiechnął i powiedział: „Kiedy pan tutaj wszedł, wiedziałem, że pana nie stać. Ale tamten starszy pan, który siedzi nieopodal, powiedział, że on dzisiaj za pana zapłaci. Co więcej – jeśli będzie pan głodny, może pan do nas przychodzić, bo on powiedział, że za każdym razem za pana zapłaci” – opowiadał misjonarz. – To bajka? Spójrzcie na Pana na krzyżu… Tu jest ta restauracja. Ani jednego z nas nie stać na ten biały opłatek Komunii Świętej. Bo jedna Komunia Święta kosztuje Jego życie. A ja mogę tylko powiedzieć w imieniu swoim i księży, którzy tu siedzą: my jesteśmy tylko kelnerami. Przychodźcie, kiedy jesteście głodni. On zapłacił za każdego z was. I obyście się, bracie, siostro, nigdy nie zagłodzili, ale karmili tym, co On daje…

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama