Nowy numer 39/2022 Archiwum

Z arcybiskupem do nieba

Kolejną grupę pielgrzymów, którzy w Roku Jubileuszowym przybyli do sanktuarium św.  abp.  Józefa Bilczewskiego, stanowili członkowie diecezjalnej wspólnoty Apostolstwa Dobrej Śmierci. – Odkryliśmy w nim nauczyciela i mistrza, który szedł drogą, jaką i my dzisiaj idziemy – mówili z wdzięcznością.

Kustosz sanktuarium ks. prał. Stanisław Morawa, witając kilkuset pielgrzymów, którzy przybyli w to miejsce, przybliżył im historię świątyni, a także najważniejsze fakty związane z życiem i posługą abp. Bilczewskiego w archidiecezji lwowskiej.

– Kościół robi naprawdę ogromne wrażenie. Najpierw uderza widoczna z daleka, wysoka na ponad siedemdziesiąt metrów wieża, a potem, gdy wchodzi się do środka, jego niezwykłe wnętrze, z ołtarzem przypominającym krakowskie dzieło Wita Stwosza – mówi Kazimierz Chrapek, pielgrzym ze Skoczowa. – Kiedy ma się świadomość, że w relikwiach jest tu obecny święty urodzony w tym mieście, i klęka się tu przed tabernakulum, jest to ogromne przeżycie – dodaje.

Ksiądz prał. Morawa zapraszał do modlitwy w kaplicy św. Bilczewskiego, przy jego relikwiach. – Został nominowany na metropolitę lwowskiego w wieku zaledwie 40 lat. Przyszło mu posługiwać w bardzo trudnym czasie I wojny światowej, wojny bolszewickiej i w środowisku bardzo zróżnicowanym narodowościowo i wyznaniowo. Jest patronem szczególnie na dzisiejsze czasy, kiedy widzimy, co się dzieje na Wschodzie. A przy tym niezwykle aktywnie zabiegał o rozwój diecezji, budowę nowych kościołów, o dzieła miłosierdzia. Był dobrym pasterzem i dbał o swoją owczarnię. Zmarł z przepracowania w wieku niespełna 63 lat – przywoływał najważniejsze fakty z biografii świętego.

Cuda Eucharystii

Podczas dnia skupienia członkowie ADŚ z różnych parafii odmówili modlitwę różańcową, wysłuchali konferencji ks. Marcina Wróbla, ich moderatora diecezjalnego, i uczestniczyli we Mszy św. koncelebrowanej pod przewodnictwem ks. Grzegorza Górnika MSF, dyrektora krajowego ADŚ. – Trzeba codziennie starać się żyć z Chrystusem, w łasce uświęcającej, nie odkładać przygotowania do śmierci na później. ADŚ przypomina nieustannie, że niebo jest naszym miejscem, do którego zmierza każdy z nas. Nie wolno mówić o samej śmierci, ale i o dobrym życiu – przestrzegał w homilii.

Ksiądz Wróbel pokazał, jak liczne związki łączą charyzmat Apostolstwa Dobrej Śmierci z zaleceniami, które do swoich diecezjan w listach pasterskich kierował abp Bilczewski. Prezentując ich treść, przypomniał przesłanie metropolity lwowskiego na temat wielkiego wpływu godnie przyjętej Komunii Świętej na życie duchowe człowieka. – To nie człowiek przyjmuje Pana Jezusa w Eucharystii, ale Chrystus przygarnia człowieka i przemienia go w Siebie – przypominał kapłan.

– W Wilamowicach byłam już wcześniej, również na uroczystościach związanych z dziękczynieniem za jego kanonizację. Cieszyłam się, że duchowny z naszej diecezji został wyniesiony na ołtarze. Podczas tego pielgrzymowania odkryłam, jak wiele z nim łączy wspólnotę Apostolstwa Dobrej Śmierci. On w swoim nauczaniu kładł największy nacisk na Eucharystię. Msza św. i adoracja Pana Jezusa są także fundamentem ADŚ. Dlatego poczuliśmy się w jego sanktuarium jak podczas spotkania z przyjacielem, nauczycielem. Utwierdziło nas ono w przekonaniu, że idziemy właściwą drogą, wskazaną przez Jezusa, który pragnie, aby wszyscy dostali się do nieba. A głównym zadaniem, jakie stawiają sobie nasze wspólnoty, jest nie dopuścić, by w tych mieszkaniach przygotowanych dla zbawionych zostało puste miejsce. Dlatego tak ważna jest dla nas comiesięczna Msza z Komunią Świętą ofiarowaną za zatwardziałych grzeszników, o ich dobrą śmierć. Święty Bilczewski swoim przykładem jeszcze bardziej nas w tym staraniu się o zbawienie każdego człowieka umocnił i utwierdził – podkreśla Lidia Greń-Wajdzik, diecezjalna zelatorka ADŚ.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy