Przed rozpoczęciem Mszy św. - zapraszając do wypraszania Bożego Miłosierdzia i łaski zdrowia dla chorych i ich opiekunów - ks. Szczepan Kobielus, kapelan szpitalny w Beskidzkim Centrum Onkologii w Bielsku-Białej i diecezjalny duszpasterz Apostolstwa Chorych, przypomniał, że to św. Jan Paweł II był szczególnym świadkiem ewangelii cierpienia i inicjatorem obchodów Światowego Dnia Chorego 11 lutego - we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes.
Msza św. w bielskiej katedrze była centralnym wydarzeniem święta w diecezji. Przewodniczył jej bp Piotr Greger, a wraz z biskupem Eucharystię sprawowali: ks. Antoni Młoczek - proboszcz parafii katedralnej i ks. Szczepan Kobielus. Po Mszy św. kapelan poprowadził modlitwę za chorych w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu. Uroczystości zakończyło błogosławieństwo lourdzkie.
W homilii, odwołując się do przeczytanego fragmentu Ewangelii o uzdrowieniu przez Jezusa głuchoniemego, bp Greger zauważył, że perykopa ta wpisuje się w tekst orędzia papieża Franciszka na tegoroczny Światowy Dzień Chorego.
Diecezjalne uroczystości w Światowym Dniu Chorego odbyły się w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej.Urszula Rogólska /Foto Gość
- Ileż to razy - pisze papież - Ewangelie opowiadają nam o spotkaniach Jezusa z ludźmi cierpiącymi na różne choroby! On "chodził po całej Galilei, nauczając ich w synagogach, głosząc Ewangelię o Królestwie i lecząc wszelkie choroby i dolegliwości wśród ludu" - przypomniał biskup. - W tym kontekście ojciec święty stawia pytanie: skąd ta szczególna uwaga Jezusa wobec chorych, do tego stopnia, że staje się ona również głównym dziełem w misji apostołów, posłanych przez Mistrza, by głosić Ewangelię i uzdrawiać chorych? Zdolność mówienia i możliwość słuchania - to przecież istotne warunki tworzenia relacji między ludźmi. Zdajemy sobie sprawę, jakie trudności w porozumiewaniu się z innymi mają ci, którzy nie słyszą i nie mogą mówić.
Jak zaznaczył biskup: - Pan Jezus dostrzega brak słuchu oraz niezdolność mówienia; wie, że to jest poważna przeszkoda w kształtowaniu relacji międzyludzkich. Uzdrawiając człowieka głuchoniemego przywraca mu zdolność pełnego uczestnictwa w życiu rodziny i społeczeństwa. Gest włożenia palca do uszu i dotknięcie języka ma znaczenie symboliczne, ale jeszcze głębszy sens zawiera towarzyszące temu wołanie: Effatha (Otwórz się). Takim zachowaniem - gestem i słowem - Jezus chce nas przekonać, że nie wystarczy tylko sprawność narządów mowy i słuchu. Trzeba, aby cały człowiek się otworzył, bo to nie usta mówią, ale człowiek mówi; i nie uszy słyszą, ale cały człowiek słucha. Jeśli odkryjemy to głębsze, bardziej wewnętrzne znaczenie Chrystusowego "Otwórz się", wówczas dostrzeżemy, że odnosi się ono także w nie mniejszym stopniu do nas. Nie wystarczy bowiem dobry słuch, nie wystarczy sprawność naszej mowy, byśmy od razu byli gotowi na twórczy dialog z drugim człowiekiem. Konieczne jest jeszcze duchowe otwarcie się na drugiego człowieka, bo ono dowodzi miłości i braterskiego podejścia do bliźniego.
Relikwie św. Jana Pawła II towarzyszyły diecezjalnej modlitwie za chorych w katedrze św. Mikołaja.Urszula Rogólska /Foto Gość
Biskup podkreślił, że postawy otwartości nie wolno mylić ani utożsamiać z powierzchowną wylewnością, która nie rodzi głębokich i trwałych relacji. Postawa otwarcia na drugiego człowieka wyraża się przede wszystkim w umiejętności słuchania: umysłem i sercem.
Bp Greger zwrócił uwagę, że dzisiejszy świat nie jest przyzwyczajony do milczenia, uważnego słuchania, a tym bardziej zrozumienia. - Ten brak jest szczególnie widoczny w odniesieniu do ludzi chorych, do tych, których uważamy za mało ważnych albo przynajmniej za takich, od których nie zależą sprawy naszego życia. Dlatego papież Franciszek przypomina rzecz wydaje się oczywistą: chory jest zawsze ważniejszy od choroby, dlatego w każdym podejściu terapeutycznym nie można pominąć wsłuchiwania się w głos pacjenta, jego historię, lęki i obawy. Nawet wtedy, gdy nie można wyleczyć, zawsze można otoczyć opieką, zawsze można pocieszyć, zawsze można sprawić, by pacjent poczuł bliskość, która świadczy o zainteresowaniu osobą bardziej niż jej chorobą - mówił biskup, przypominając papieskie orędzie.
Biskup zauważył także, że na pierwszej linii umiejętności wsłuchiwania się w głos człowieka chorego są pracownicy służby zdrowia, wolontariusze i ludzie dobrej woli - nazwani przez papieża świadkami Bożego miłosierdzia. Biskup szczególnie dziękował tym wszystkim, którzy na terenie naszej diecezji z wielkim oddaniem opiekują się chorymi:
- Myślę szczególnie o personelu szpitali, sanatoriów, domów opieki i hospicjów, a także o licznych wolontariuszach. Dziękuję również wszystkim kapelanom szpitalnym - diecezjalnym i zakonnym - a także odwiedzających ludzi chorych w domach. To są ci, którzy codziennie - każdy na miarę swoich możliwości i kompetencji - są uczestnikami dzieła Apostolstwa Chorych. To ogromnie istotny obszar duszpasterskiego posługiwania. W całym wysiłku podjętym dla ratowania zdrowia i niesienia ulgi w cierpieniu, Chrystus doznaje szczególnego uszanowania. Niech On sam wynagrodzi wszystkim podjęty trud i wysiłek - zaznaczył.









