Nowy numer 5/2023 Archiwum

Idą, idą kolędnicy!

Pieczołowicie pielęgnują wśród mieszkańców beskidzkich miejscowości tradycje przodków, związane ze świętowaniem Bożego Narodzenia. Od ponad 50 lat zawsze w styczniu, już po zakończeniu rzeczywistego kolędowania, spotykają się podczas Żywieckich Godów. Wśród kilkudziesięciu grup kolędniczych i obrzędowych nie brakuje dziecięcych winszowników i pięknych archaicznych tekstów. Wszystko po to, by betlejemska radość dotarła do ludzkich serc.

Będą więc mali pastuszkowie, połaźnicy, winszownicy od św. Szczepana pukający do domów, by złożyć życzenia. Pojawią się dorośli kolędnicy z gwiazdą czy szopką, Trzej Królowie. Będą całe gromady dziadów – noworocznych przebierańców w maskach, a w ich składzie obowiązkowe roztańczone konie, niedźwiedź, żołnierz, szlachcic, panna młoda, Cygan, Żyd, diabły, śmierć. Z Żywca-Zabłocia dotrą jukace w charakterystycznych futrzanych maskach zakończonych spiczastymi czapami, przy dźwiękach przyczepionych do ubrania dzwonków trzaskający z bata i składający noworoczne życzenia.

Wierność tradycji

Podczas Żywieckich Godów kolędnicy i zespoły obrzędowe witające nowy rok gromadzą się na wspólnych pokazach, prezentują swoje programy, starannie przygotowane stroje i pieśni. W tym roku impreza odbędzie się już po raz 53., a nad jej przygotowaniem czuwają: Regionalny Ośrodek Kultury w Bielsku-Białej, Ośrodek Kultury w Milówce i Miejskie Centrum Kultury w Żywcu.

Najważniejszy przy tych prezentacjach jest fakt, że wszystkie grupy, które biorą w nich udział, nie robią niczego na pokaz, dla konkursu, ale powtarzają tylko to, co rzeczywiście robiły w swoich miejscowościach, we właściwym dla kolędowania czasie. Z tym że każda niemal beskidzka wieś miała swoją lokalną odmianę tradycyjnego kolędowania, wiążą się obecne do dziś bogactwo i różnorodność pokazywane podczas Godów.

W 2017 r. właśnie ze względu na wierność autentycznej tradycji i jej rzeczywiste kultywowanie beskidzkie grupy kolędnicze i obrzędowe zostały wpisane na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, a plenerowe prezentacje odbywające się podczas Godów Żywieckich w Żywcu i Milówce niezmiennie cieszą się wielkim zainteresowaniem i przyciągają rzesze miłośników tej tradycji.

– Warto to zobaczyć i trzeba to przeżyć – mówili zgodnie dyrektor ROK Lesław Werpachowski, burmistrz Żywca Antoni Szlagor i wójt Milówki Robert Piętka, kiedy podczas konferencji prasowej w Bielsku-Białej zachęcali do udziału w wydarzeniach 53. Godów Żywieckich. W tym roku symboliczne korowody przedstawicieli grup odbyły się na początku stycznia w Bielsku-Białej, a także w Katowicach i Krakowie. – Wszędzie tam chcieliśmy przypomnieć o tej wspaniałej tradycji i zaprosić na Gody – mówi Lesław Werpachowski.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy