Nowy numer 5/2023 Archiwum

Pasterz, opiekun i przyjaciel

Tymi słowami określali ks. kanonika Tadeusza Krzyżaka, proboszcza w Bystrej Krakowskiej, jego bliscy, parafianie i kapłani, żegnający zmarłego nagle, w wieku 61 lat, w 34. roku kapłańskiej posługi.

Najpierw przy jego trumnie modlili się liczni księża i wierni zebrani w kościele Najdroższej Krwi Pana Jezusa Chrystusa. W serdecznych słowach dziękowali za jego duszpasterskie zaangażowanie w życie wspólnot, grup parafialnych, rodzin. Eucharystii przewodniczył bp Piotr Greger, który przypomniał, że ta modlitwa jest podziękowaniem za blisko 34-letnią kapłańską służbę. Za trud włożony w głoszenie Jezusa Chrystusa dziękował też w liście abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

W imieniu dekanatu łodygowickiego bystrzańskiego proboszcza pożegnał dziekan ks. kan. Marek Bandura, dziękując zwłaszcza za jego posługę dekanalnego ojca duchownego kapłanów, a także powszechnie znaną otwartość, życzliwość i dobroć.

Tadeusz Krzyżak urodził się w 1960 r. w Hałcnowie. W 1987 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował w Lipnicy Wielkiej oraz parafii św. Katarzyny w Nowym Targu, a następnie w archidiecezji lwowskiej na Ukrainie, otaczając duszpasterską opieką wiernych w Żydaczowie, Skolem, Brzozdowcach, Stryju, Żyrowej. W 1992 r. został inkardynowany do diecezji bielsko-żywieckiej, po powrocie do Polski pracował w parafii konkatedralnej w Żywcu, a od 1998 r. w Bystrej Krakowskiej, gdzie troszczył się też o małżonków i rodziny goszczących w domu rekolekcyjnym Nazaret. W homilii ks. Tadeusz Mrowiec, seminaryjny kolega zmarłego, podkreślał jego wielką gorliwość i zapał. – Trzeba prosić o nowe powołania, aby Bóg przysyłał nam takich kapłanów – mówił kaznodzieja w Bystrej.

Kolejnego dnia ks. kan. Krzyżaka żegnali krewni i parafianie w Hałcnowie, gdzie został pochowany. – Gromadzimy się w tej świątyni, w rodzinnej parafii ks. Tadeusza, dziękując Bogu za jego życie, za gorliwą posługę apostolską, za jego zaangażowanie w sprawy bardzo wielu ludzi – wskazywał bp Roman Pindel, który przewodniczył pogrzebowej Mszy św.

Ksiądz Mirosław Włoch, również pochodzący z Hałcnowa, mówił, jak ważna była duchowa formacja, która rozpoczęła się w rodzinnym domu i w tej parafii. – Ksiądz Tadeusz przeżywał swoje życie, żyjąc Bogiem i dla Boga. Żyjąc Eucharystią, wskazywał jej zbawienny wpływ na codzienne życie – mówił ks. Włoch, a proboszcz ks. Piotr Konieczny dziękował za dobro, które zmarły kapłan ofiarowywał innym, za jego prostotę, gorliwość. – Gdy tylko mógł, przyjeżdżał do Hałcnowa, aby choć na chwilę pokłonić się Maryi Bolesnej – mówił ks. Konieczny, dziękując za tę więź z Hałcnowską Panią.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy