Nowy numer 5/2023 Archiwum

Nasz ksiądz Feliks

Mawiał, że kapłan nie ma emerytury, bo jest potrzebny Panu Bogu do końca życia. Taki też był. Trzeba mu było dorobić dodatkowy pęk kluczy do kościoła, bo przychodził półtorej godziny przed wszystkimi.

W samo południe 4 stycznia kościół św. Urbana w Hecznarowicach nie był w stanie pomieścić wszystkich, którzy chcieli uczestniczyć we Mszy św. pogrzebowej rodaka ks. prałata Feliksa Formasa, zmarłego 31 grudnia ub.r.

Przybyli mieszkańcy Hecznarowic oraz innych parafii, w których ks. Feliks pracował przez 55 lat kapłańskiego życia – szczególnie z Wawrzeńczyc, gdzie był proboszczem przez (jak sam podkreślał) 32 lata i 4 miesiące, a także liczni księża diecezji bielsko-żywieckiej i archidiecezji krakowskiej z kard. Stanisławem Dziwiszem.

Ksiądz Feliks Formas urodził się 30 sierpnia 1942 r. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk abp. Karola Wojtyły 3 kwietnia 1966 r. w Krakowie. Pracował w Mogilanach, Jaworznie, Krakowie-Krowodrzy i krakowskiej parafii św. Floriana. Następnie był proboszczem w Wawrzeńczycach. Przez 20 lat pełnił funkcję dziekana. Po przejściu na emeryturę zamieszkał w domu rodzinnym i służył Bogu w Hecznarowicach.

Z uczestnikami pogrzebu duchowo łączyli się bp Roman Pindel i abp Marek Jędraszewski, którzy wystosowali listy kondolencyjne, odczytane przez proboszcza parafii ks. Aleksandra Smarducha.

Pożegnalne kazanie wygłosił o. Zbigniew Wójcik OFM Conv, hecznarowicki rodak. Jak zauważył, ks. Feliks zmarł w ostatnim dniu roku, w oktawie Bożego Narodzenia, w wigilię pierwszej soboty miesiąca. Parafianom z Hecznarowic dał się poznać szczególne przez minione lata, kiedy z ogromną gorliwością służył w konfesjonale, prowadząc nabożeństwa, sprawując Msze św. i odwiedzając chorych. Nazywali go „naszym księdzem Feliksem”. Dla każdego miał czas, dobre słowo, a dla najmłodszych – cukierki.

Jak mówił o. Wójcik, ks. Feliks przez całe swoje życie starał się jak najpełniej naśladować Jezusa Dobrego Pasterza i poznawać Jego Boskie Serce. Mówił o gorliwości ks. Feliksa o zbawienie dusz – gotowości posługi w konfesjonale od wczesnego poranka i wieczorami; o sprawowaniu nabożeństw, zwłaszcza maryjnych, do Matki Bożej Nieustającej Pomocy i pierwszosobotniego; o sumiennym przygotowywaniu się do głoszenia słowa Bożego. Wyróżniały go pokora i łagodność, duch ofiary i wyrzeczenia siebie, roztropność i ojcowskie wsparcie.

Nim trumnę z ciałem ks. Feliksa odprowadzono na cmentarz, ks. Smarduch dziękował wszystkim uczestnikom pogrzebu, szczególnie rodzinie, która otaczała go miłością i oddaną opieką. Słowa pożegnania wygłosił także rocznikowy kolega zmarłego ks. Stanisław Misiniec.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy