Nowy numer 31/2022 Archiwum

Ks. Leszek Solakiewicz - zagórnicki proboszcz od języka esperanto

Dziś mija 30. rocznica śmierci ks. kan. Leszka Solakiewicza, pierwszego proboszcza parafii pw. Świętych Bartłomieja i Łukasza w Zagórniku. Duszpasterz był także wielkim propagatorem języka esperanto, stworzonego przez białostockiego lekarza Ludwika Zamenhofa.

Zagórnik znajduje się na wschód od Andrychowa, w dolinie niewielkiego potoku będącego dopływem Wieprzówki i na stokach otaczających go gór. Nazwa osady pochodzi prawdopodobnie od miejsca za górą. Można też zacząć tak:

Subbeskida, pitoreska eta nia loko estas./ Ni Zagórnik, ni Pollando, la Patruj' de l' Esperanto. /Vin el sudo, oriento, kaj el nordo okcidento./ Ni invitas al Polujo, per la pano kaj salujo.

Bowiem nie gdzie indziej, a właśnie w Zagórniku każde dziecko przetłumaczy te słowa i wyjaśni, że:

Podbeskidzka, malownicza jest nasza miejscowość./ Jesteśmy z Zagórnika, z Polski, ojczyzny esperanta./ Was z południa, ze wschodu, i z północy, i z zachodu. /Zapraszamy do Polski, witając chlebem i solą.

Patronem Szkoły Podstawowej w Zagórniku jest Ludwik Zamenhof. Urodził się 15 grudnia 1859 roku w Białymstoku - miejscowości wówczas wielonarodowościowej, zamieszkałej m.in. przez Polaków, Żydów, Białorusinów, Niemców, Rosjan. Sądzi się, że obserwacja życia ludzi mających trudności z porozumiewaniem się zrodziła pomysł stworzenia języka uniwersalnego. Ukończył Szkołę Realną w rodzinnym mieście, a później Gimnazjum w Warszawie.

Ludwik Zamenhof - twórca esperanta.   Ludwik Zamenhof - twórca esperanta.
Archiwum Pawła Nowaka

Za namową ojca ukończył studia medyczne w Moskwie i w Wiedniu ze specjalizacją lekarza okulisty. W czasie studiów stworzył w oparciu o znajomość 11 języków podręcznik do nauki języka esperanto - pt. "Internacja Lingvo" (Język międzynarodowy - wydany pod pseudonimem "Dr Esperanto"). Swoje życie i oszczędności rodziny podporządkował całkowicie rozwojowi języka esperanto, udoskonalał go, wydawał liczne tłumaczenia, m.in. jest autorem katechizmu dla dzieci. Redagował pismo "La Esperantisto".

Na I Międzynarodowym Kongresie Esperanto w 1905 r. odśpiewany został po raz pierwszy ułożony przez Zamenhofa hymn pt. "La Espero". Genialności autora należy przypisać fakt, że udało mu się stworzyć język w oparciu o struktury istniejących już języków, o elementy ich gramatyki, słownictwa, a co za tym idzie - umożliwił samodzielny jego rozwój. Zmarł 14 kwietnia 1917 roku w Warszawie, gdzie spoczywa.

Możliwość porozumienia się ludzi bez względu na narodowość i kolor skóry, to największa siła esperanta.

Amikeco, pac', konkordo estas nia cel agordo/ inspiras nin pli feliće, surtere vivi, pli riće. Czyli: Przyjaźń, pokój, zgoda są naszym celem, natchnieniem do szczęśliwego i dostatniejszego życia na Ziemi.

To fragment hymnu szkolnego, którego słowa ułożył ks. Leszek Solakiewicz, a muzykę skomponował absolwent szkoły w Zagórniku Tadeusz Prystacki.

Podobnie jak Zamenhof, także i ksiądz Leszek Solakiewicz, nie dążył do gromadzenia dóbr materialnych, lecz utrwalał w ludzkiej świadomości znaczenie wartości ogólnoludzkich. Z 32 lat kapłaństwa, połowę poświęcił Zagórnikowi. Z jego inicjatywy powstały: kościół, cmentarz, nadano imię szkole podstawowej.

15 listopada 2021 roku mija 30. rocznica śmierci księdza Leszka Solakiewicza (1930-1991), kanonika, propagatora esperanto.

Tablica pamięci założyciela esperanta.   Tablica pamięci założyciela esperanta.
Archiwum Pawła Nowaka

Urodził się 2 września 1930 r. w Chrzanowie, w archidiecezji krakowskiej, w rodzinie kowala Romana i Stanisławy z domu Adamczyk. Siedmioklasową szkołę powszechną, gimnazjum i liceum ogólnokształcące ukończył w Chrzanowie. W 1950 r. wstąpił do krakowskiego seminarium duchownego i przez 4 lata studiował na Wydziale Teologicznym UJ. Czwarty rok kończył już poza seminarium, które opuścił ze względu na stan zdrowia (wzrok).

Po rocznej przerwie, kiedy podjął leczenie, został w sierpniu 1955 r. przyjęty do zgromadzenia pallotynów w Ząbkowicach Śląskich. Tam też 8 września został obłóczony przez ks. prowincjała Stanisława Czaplę i na jego ręce 8 września 1956 r. złożył pierwszą profesję.

Studia teologiczne dokończył w seminarium w Ołtarzewie (1956-58). W 1958 r. przebywał w Gdańsku, w domu przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie. Pracę seminaryjną poświęcił "Zagadnieniom miłosierdzia Bożego w Starym Testamencie". Profesję wieczną złożył 8 września 1958 r. w Ołtarzewie na ręce ks. Wojciecha Turowskiego. Święcenia kapłańskie przyjął 11 czerwca 1959 r. z rąk bp. Zygmunta Choromańskiego. Od września 1959 r., przez rok przebywał na studium pastoralnym w Gdańsku, a rok później rozpoczął studia filologii klasycznej na Wydziale Humanistycznym KUL.

Ze względów zdrowotnych dwa razy otrzymał urlop dziekański. Z powodu daleko zaawansowanej krótkowzroczności i skłonności do zapaleń oczu, otrzymał zgodę na zamianę oficjum brewiarzowego na dwie części różańca. Ostatecznie ukończył tylko trzy lata studiów i 13 stycznia 1966 r. został skreślony z listy studentów.

Sztandar zagórnickiej szkoły.   Sztandar zagórnickiej szkoły.
Archiwum Pawła Nowaka


Do archidiecezji krakowskiej przeszedł 25 sierpnia 1965 r. i został wikariuszem w Sierszy. Po inkardynacji w 1967 r. był wikariuszem w Andrychowie, Komorowicach i Cięcinie. Następnie został skierowany do Inwałdu i mianowany rektorem w Zagórniku (14 czerwca 1975 r.), a w kwietniu 1982 r. ustanowiony tam pierwszym proboszczem. Rozpoczął wtedy budowę kościoła parafialnego pw. świętych Bartłomieja i Łukasza, którą początkowo wspomagali esperantyści z całego świata.

Zmarł 15 listopada 1991 r. w Zagórniku i 18 listopada został pochowany na miejscowym cmentarzu parafialnym, który sam założył.

Był propagatorem ruchu esperanto. Jego zainteresowanie językiem esperanto trwało od lat 50. XX w. (już w grudniu 1959 r. prosił zarząd prowincjalny pallotynów w podaniu o pozwolenie na uczestnictwo w 35. Międzynarodowym Kongresie Esperanckim w Brukseli w 1960 r., ale nie otrzymał zgody).

W jednym z bocznych ołtarzy kościoła w Zagórniku umieścił kopię obrazu Matki Bożej Nadziei Świata (Espero de l' Mondo), patronki ruchu esperanto. Z jego inicjatywy szkole podstawowej w Zagórniku nadano imię patrona Ludwika Zamenhofa. Napisał też tekst do hymnu szkolnego.

To właśnie ks. kanonik Leszek Solakiewicz zaszczepił w miejscowości ideę języka esperanto. Organizował kursy tego języka dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Na cotygodniowe lekcje uczęszczała przykładnie spora grupa nauczycieli i kilku mieszkańców. W pracy szkoły wspierała nas śp. pani Maria Smaza.

W 1986 roku odbył się w Zagórniku Międzynarodowy Zjazd Rodzin Esperanckich, w którym uczestniczyło 39 osób z 12 rodzin z 6 krajów. Ufundowano dla kościoła sztandar i obraz Matki Boskiej Esperanckiej z napisem Espero de l' Mondo - nadzieja świata. Espero - znaczy nadzieja - nosimy ją w sercach wszyscy; nadzieję na powodzenie w codziennych poczynaniach, lepszą przyszłość, życie w pokoju.

Matka Boża Espera de’l Mondo - Nadzieja Świata z Zagórnika.   Matka Boża Espera de’l Mondo - Nadzieja Świata z Zagórnika.
Archiwum Pawła Nowaka

Wybór patrona nie był przypadkowy. Zainteresowanie obudzone przez ks. Solakiewicza poruszyło serca młodzieży, która w znacznym stopniu przyczyniła się do decyzji. Sztandar z napisem "Elementa lernejo je la nomo de Ludowiko Zamenhof" otwiera wszystkie szkolne uroczystości. Tablicę pamiątkową umieszczoną w holu szkoły zaprojektował nasz absolwent - prof. Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, Janusz Smaza.

Propagatorką esperanto w szkole była nauczycielka Władysława Malczyk. Wraz z uczennicami zwiedzili północne Czechy, uczestniczyli w spotkaniu nauczycieli Europy w Lamure we Francji, harcerze mieli okazję wziąć udział w międzynarodowym obozie skautowsko-esperanckim w Kremnicy. Wyróżnieni na zajęciach koła "Verda steleto" (Zielona gwiazdeczka) uczniowie klasy III pojechali ze mną na X Ekumeniczny Kongres Esperanto do Gostynia pod Poznaniem.

Dzień patrona szkoły staje się także wspólną wigilią uczniów, pracowników szkoły, gości - szczególnym momentem o niepowtarzalnej atmosferze, ważnym aspektem wychowawczym. Rozmawiamy o idei porozumienia bliskiej patronowi, śpiewamy kolędy w języku esperanto, dzielimy się opłatkiem, spożywamy wspólny posiłek, obdarowując się najcieplejszymi uczuciami.

Realia codzienności skupiły naszą uwagę na reformie edukacji, dzieci uczą się języka angielskiego, pojawiły się w programach ścieżki edukacyjne tak bliskie realizowanemu przez naszą szkołę programowi wychowawczemu. Tak jak kiedyś esperanto pozwalało nam zwiedzać, zdobywać przyjaciół na świecie - tak obecnie język angielski pozwala znaleźć się w zjednoczonej Europie.

Autor tekstu jest członkiem Światowego Związku Esperantystów w Rotterdamie, byłym wiceprzewodniczącym Polskiego Związku Esperantystów Oddział Bielsko-Biała oraz byłym przewodniczącym Koła PZE w Andrychowie.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama