Nowy numer 20/2022 Archiwum

Mój syn ze Sri Lanki

– Siedem lat temu dostałam zdjęcie Kamila i pierwszy list. Wiedzieliśmy o sobie, ale o spotkanie było trudno. Dziś mam 82 lata i doczekałam się! Rok temu poleciałam na jego święcenia kapłańskie – mówi Zofia Seifert.

Kiedy Zofia Seifert z Żor usłyszała, jak o. Mariusz Michalik z Misyjnego Towarzystwa św. Andrzeja Apostoła opowiada o codzienności kleryków ze Sri Lanki, wiedziała, że chce pomóc.

Duchowo zaadoptowała jednego z nich – Kamila. Codziennie wymienia jego imię w modlitwach. Postanowiła także wspomóc edukację kleryka regularnymi wpłatami. W zeszłym roku Kamil przyjął święcenia kapłańskie, a pani Zofia zyskała syna – księdza!

Janina Bubak z Janowic też ma na Sri Lance syna. Kleryka Józefa. – Przykład dał nam ks. Józef Walusiak, który i mnie zachęcił do podjęcia adopcji. Modlę się za Józefa, wspieram jego naukę, na ile mogę, i mam nadzieję, że też doczekam się jego święceń! – mówi.

Panie Zofia i Janina znalazły się w gronie 70 rodziców adopcyjnych kleryków, którzy spotkali się 25 i 26 września w ośrodku salezjańskim w Szczyrku. Mieli okazję poznać sanktuarium św. Jakuba oraz historię sanktuarium Królowej Beskidów na Górce.

– Od 12 lat zapraszam do podjęcia tego dzieła. Covid przeszkodził nam w świętowaniu 10-lecia, więc celebrujemy je teraz – uśmiecha się o. Mariusz. – Głoszę kazania w parafiach diecezji gliwickiej, opolskiej, katowickiej, bielsko-żywieckiej i zawsze mówię o adopcji. Zgłaszają się rodziny albo grupy rodzin, wspólnoty misyjne, różańcowe, inne, które chcą otoczyć jednego z naszych kleryków modlitwą i wspomóc seminarium – tłumaczy o. Michalik. – Każda z rodzin, grup przekazuje rocznie 300 euro lub ich równowartość w złotówkach na utrzymanie kleryka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama