Nowy numer 37/2021 Archiwum

"Wilk" koniecznie potrzebny w Kuchni Brata Alberta w Bielsku-Białej

Stołówka Brata Alberta przy ul. Legionów w Bielsku-Białej przygotowuje codziennie ok. 600 posiłków dla potrzebujących. Niestety współpracy odmówił… "wilk"- maszynka do rozdrabniania warzyw i mięsa, dzięki której panie z kuchni sprawnie przygotowywały posiłki. Caritas zaprasza do wspólnej akcji pomocy w zakupie urządzenia.

Gdyby nie to miejsce, setki najuboższych i bezdomnych mieszkańców Bielska-Białej i okolic nie miałoby szans na pożywny ciepły posiłek każdego dnia.

- Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta w Bielsku-Białej od lat pomaga osobom w trudnej sytuacji życiowej, a stołówka Brata Alberta przy ul. Legionów 16 przygotowuje codziennie ok. 600 posiłków dla potrzebujących. Niestety współpracy odmówił… "wilk" maszynka do rozdrabniania warzyw i mięsa, dzięki której panie z kuchni przygotowywały posiłki - informuje ks. Rpbert Kurpios, dyrektor diecezjalnej Caritas Bielsko-Żywieckiej.

To właśnie Caritas postanowiła przyjść z pomocą kuchni społecznej i pracującym w niej paniom.

- Każdy z nas może dołączyć do zbiórki pieniędzy na zakup nowego urządzenia i każda złotówka ma znaczenie - podkreśla Grzegorz Giercuszkiewicz z Caritas. - Wpłaty można kierować na konto Caritas w Banku Pekao 47 1240 1170 1111 0010 6323 0610 z dopiskiem "Maszynka". Wszelkie darowizny można odliczyć od podatku!

Maszynka. jaka podołałaby potrzebom jadłodajni - na dłuższy czas - to koszt nawet kilku tysięcy złotych. Wspólnymi siłami możemy dołączyć do pomocy najbardziej potrzebującym.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama