Nowy numer 38/2021 Archiwum

Na szlakach pojednania

Pielgrzymi bielsko-żywieccy z sześciu punktów w diecezji, łącznie ok. 900 osób, wyruszyli do jednego, wspólnego celu.

Z bazyliki MB Hałcnowskiej 6 sierpnia wyruszyła w drogę już po raz 30. Piesza Pielgrzymka Diecezji Bielsko-Żywieckiej na Jasną Górę. Jubileuszowej wędrówce przyświecało hasło: „Eucharystia źródłem pojednania”.

W tej grupie z powodu ograniczeń epidemicznych mogło iść tylko 300 osób, wraz z głównym przewodnikiem ks. Damianem Korycińskim oraz przewodnikami trzech grup – ks. Tomaszem Niedzielą, ks. Adamem Wandzlem i ks. Marcinem Pomperem.

Podczas rozpoczynającej pielgrzymkę Mszy św. pod przewodnictwem bp. Romana Pindla modlili się też bp Tadeusz Zbigniew Kusy z Cieszyna, ordynariusz diecezji Kaga-Bandoro w Republice Środkowoafrykańskiej, ks. Piotr Konieczny, kustosz hałcnowskiego sanktuarium, i ks. prał. Józef Walusiak, inicjator i wieloletni przewodnik diecezjalnej pielgrzymki.

Biskup Kusy mówił, że sześć dni wędrówki „będzie słuchaniem Boga i mówieniem do Niego indywidualnie i we wspólnocie”. – Pielgrzymka to czas i przestrzeń naszej modlitwy, osobistej i wspólnej, w ciszy i we wspólnym śpiewaniu. W tej modlitwie modlą się nie tylko nasze usta i serca, ale też nogi i całe ciało – mówił biskup, prosząc pielgrzymów, by polecali także intencje jego biskupiej posługi misyjnej w Afryce, gdzie wskutek działań zbrojnych grup muzułmańskich „panoszy się zło wojny – napady, grabieże, zabijanie ludzi, palenie wiosek”, a brakuje kapłanów i sióstr zakonnych.

Ksiądz Koryciński, mówiąc o liczbie 300 pielgrzymów, którzy będą wędrować przy zachowaniu rygorów epidemicznych, porównał ich do 300 Spartan, którzy w starożytności stawili czoła licznej armii perskiej w bitwie pod Termopilami. Walczyli do końca, a ich niezłomność stała się wzorem. – Brzmi to groźnie, ale zapewniam, że kiedy weźmiecie do ręki Księgę Wyjścia, Księgę Liczb, Kapłańską i Powtórzonego Prawa i będziecie czytać o obowiązkach, prawach i groźbach wobec tych, którzy szli z Egiptu do Ziemi Obiecanej, to tam to brzmi jeszcze bardziej groźnie. Ale to wszystko prowadzi do wyzwolenia i ocalenia. Tak też myślę, że to, co usłyszeliśmy, służy temu, abyśmy przeszli szczęśliwie, z Bożą pomocą, w zdrowiu do celu – mówił biskup Pindel.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama