Nowy numer 37/2021 Archiwum

Cząsteczka ze Słotwiny

Tego dnia miejscowi parafianie starają się jak najliczniej odwiedzić swoją Porcjunkulę – ich pierwszy Boży dom, postawiony przez przodków u progu XX wieku.

Tak było i w tym roku, 2 sierpnia, w święto Matki Bożej Anielskiej, w dniu odpustu Porcjunkuli. Podczas Mszy św. kazania głosił słotwiński krajan ks. Sławomir Pietraszko, a przy ołtarzu stanęli także ks. proboszcz Władysław Sporek i ks. Włodzimierz Caputa.

Historia słotwińskiej Porcjunkuli sięga początku XX wieku. Kaplica powstała po wybudowaniu nowego kościoła w Lipowej z cegieł pozostałych po postawieniu tamtejszej świątyni. W ołtarzu króluje Matka Boża Częstochowska. Tu wierni spotykali się w niedziele i święta po południu, śpiewając litanie i odmawiając Różaniec. 14 czerwca 1909 r. zwrócili się do władz kościelnych o uznanie kaplicy i pozwolenie na odprawianie w niej dwóch Mszy św. niedzielnych – po uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa i po święcie Matki Bożej Anielskiej.

– Uroczyste świętowanie 2 sierpnia zapoczątkował nasz zmarły w ubiegłym roku proboszcz ks. Mieczysław Grabowski, kiedy najpierw powstał tu ośrodek duszpasterski, a potem parafia z nowym kościołem. I tak cieszymy się dwoma odpustami – ku czci Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Anielskiej – mówią parafianie.

W kazaniu, nawiązując do postawy Maryi ze sceny zwiastowania, ks. Sławomir mówił o trzech radach na życie chrześcijanina: zaufać Panu Bogu i szukać prawdy w sytuacjach trudnych, niezrozumiałych relacji; jak Maryja być otwartym na Boży plan wobec naszego życia i troszczyć się o rzeczy małe w codzienności.

Po Mszach św. parafianki zapraszały na kiermasz ciast i lodów. Co roku dochód z ich sprzedaży przeznaczają na wybrany cel. W tym roku będą nim nowe drzwi do kaplicy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama