Nowy numer 37/2021 Archiwum

Wawrzyniec i Miłosierna

Jest takie miejsce, w którym rośnie liczba parafian; gdzie po ponad roku pandemii na Mszach św. jest więcej osób, niż było wcześniej, i gdzie – na życzenie mieszkańców – codziennie można adorować Najświętszy Sakrament.

Parafia św. Wawrzyńca w Grojcu 8 sierpnia świętuje swoją główną uroczystość odpustową. Powstała najprawdopodobniej już w 1166 r., ale udokumentowana historia mówi o grojeckim świętopietrzu od 1285 roku. Od ponad 200 lat dumą miejscowości jest drewniany kościół poświęcony w 1767 roku. Parafia się rozrastała i świątynia stała się zbyt mała.

Po drugiej stronie ulicy mieszkańcy postawili więc nowy kościół – Matki Bożej Miłosierdzia. W sylwestrową noc z 1999 na 2000 rok ks. proboszcz Józef Zborek przeniósł Najświętszy Sakrament do nowej świątyni, która została poświęcona 16 listopada 2000 roku. Stary kościół wciąż służył wiernym. Wielu tu chciało brać ślub, chrzcić dzieci, obchodzić ważne jubileusze. Obecnie przechodzi on generalny remont – jest bowiem częścią Beskidzkiego Muzeum Sakralnej Architektury Drewnianej.

Obydwa miejsca są świadkami i odległej, i tej niedawnej historii. W czasie II wojny światowej naziści zarekwirowali stąd dwa dzwony o imionach „Wawrzyniec” i „Jan”. W latach 80. XX w. z Gronau wrócił „Jan”, a na początku XXI w. z Münster – „Wawrzyniec”. Powrót „Jana” związał mieszkańców Grojca i Gronau. Niemieccy parafianie osobiście pomagali w budowie kościoła, a także podarowali instrument organowy. Jest taki dzień w roku, kiedy obie świątynie można zobaczyć niejako... w jednym miejscu.

W marcu stary kościół rzuca idealny cień na fasadę nowego. Ten moment zauważył Wawrzyniec Mizgalski, pełniący tu funkcję organisty od 1989 roku. Jest on też autorem monografii i ilustrowanych roczników parafii, dokumentujących jej historię od 20 lat. To właśnie na okładce rocznika, który trafia do każdego domu, umieszcza to jedyne w swoim rodzaju zdjęcie. Nowa świątynia stała się domem Bożym, o który z troską dba prawie 3,7 tys. parafian razem ze swoimi duszpasterzami, organistą i kościelnym Stanisławem Miłoniem, posługującym tu już prawie 40 lat. Parafię tworzą Grojec oraz Zaborze i Stawy Grójeckie.

Choć życie parafii koncentruje się w Grojcu, w Zaborzu wierni spotykają się co roku 13 czerwca na Mszy św. plenerowej ku czci św. Antoniego, patrona tego miejsca. Piękne tereny przyciągają nowych mieszkańców. Większość z nich szybko asymiluje się z parafią i aktywnie włącza w jej życie. Parafianom szczególnie bliskie są Matka Boża i Serce Pana Jezusa. Poza niedzielami to właśnie w środy, na Różańcu i na nabożeństwie do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a także w pierwsze soboty, 13. dnia miesiąca na nabożeństwach fatimskich, na październikowych nabożeństwach różańcowych i Roratach oraz w pierwsze piątki jest najwięcej wiernych w kościele.

Na życzenie parafian codziennie 45 minut przed wieczorną Mszą św. duszpasterze wystawiają do adoracji Najświętszy Sakrament. Proboszcz zauważa, że to sami parafianie inicjują różnorakie przedsięwzięcia, które budują wspólnotę, jednoczą ich we wspólnym działaniu. Plenerowa Droga Krzyżowa angażuje niemal wszystkich gospodarzy na trasie. Podobnie jak m.in. budowa szopki bożonarodzeniowej na zewnątrz kościoła. Około 20 osób tworzy zespół Cantare.

Są i schola dziecięca, i dziewięć róż różańcowych. Ponad 30 chłopców i mężczyzn służy przy ołtarzu. Nie brakuje parafian angażujących się w działalność Akcji Katolickiej. – Zawsze mogę liczyć także na członków organizacji społecznych – strażaków, stowarzyszenie emerytów i rencistów, a także panie z Koła Gospodyń Wiejskich czy zespół Grojczanie – podkreśla proboszcz.


Okiem proboszcza

ks. Józef Zborek, w parafii od 1997 r.

– Moi parafianie to ludzie oddani Panu Bogu i przekazujący wiarę kolejnym pokoleniom. Cenią sobie życie sakramentalne. Są bardzo ofiarni. Szczególnie widać to w budowie nowego kościoła, jak i w pracach konserwatorskich starego. Tę ofiarność widzę m.in. podczas zbiórek na różne cele – od ratowania czyjegoś zdrowia, wsparcia po wypadkach losowych, klęskach żywiołowych, po pomoc misjom. Myślę, że najważniejszym zadaniem nas, księży, jest robić wszystko, by nie utracili tej tak bliskiej relacji z Panem Bogiem i zapału do integrowania się wokół wartościowych dzieł.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama