Nowy numer 24/2021 Archiwum

Św. Wendelin pomaga

Na doroczną uroczystość ku czci świętego z leśnej kaplicy przybyli nie tylko rudziccy parafianie.

Wśród jego czcicieli byli też pielgrzymi z różnych miejscowości naszej diecezji i spoza niej, od lat odwiedzający to jedyne w Polsce miejsce kultu św. Wendelina, by prosić o jego orędownictwo i zaopatrzyć się w wodę ze źródełka.

W homilii o. Leopold Marek, franciszkanin z Cieszyna, przypomniał, że święty, który jest patronem pielgrzymów, rolników i pasterzy, a także obrońcą zagrożonych zarazą, chorobami oczu i gardła, jest przede wszystkim dobrym pasterzem troszczącym się o duchowe dobro ludzi, których prowadzi do Chrystusa. – Dzisiaj powinniśmy też zapytać siebie, czy zdajemy sobie sprawę z tego, że potrzebujemy pasterza, bo sami sobie w życiu nie poradzimy – mówił o. Marek.

O tym, jak wiele spraw powierzają Bogu przez orędownictwo św. Wendelina jego czciciele, wymownie świadczyły prośby i intencje, które z karteczek przyniesionych przez pielgrzymów długo odczytywał proboszcz ks. kan. Jacek Wójcik. Nie zabrakło prośby o szybkie ustanie epidemii. Wśród pielgrzymów był też 78-letni Wendelin Kołton z Bukowna, który z wdzięczności za opiekę ofiarował do kaplicy patrona nowe świeczniki. – Żyję tak długo, a dopiero 5 lat temu dowiedziałem się, że choć noszę tak rzadkie imię, to jednak mam świętego patrona! A szukałem go przez całe życie. Dziękuję Panu Bogu, że mogę się tu do niego modlić – mówił wzruszony. – Dziś przyjechałem tylko z najbliższą rodziną, bo mamy pandemię, ale wcześniej z Bukowna przyjeżdżaliśmy nawet dwoma autobusami…

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama