Nowy numer 29/2021 Archiwum

Siedem dróg ks. Jerzego Musiałka, proboszcza z Kęt-Osiedla

Trzy z pierwszych lat kapłaństwa, kolejne napisane po 7, 10, 16 latach od święceń, a ostatnia - w 2020 r. W 35. roku kapłaństwa ks. kan. Jerzego Musiałka ukazał się zbiór jego rozważań męki Pańskiej.

Ks. Jerzy Musiałek dodaje, że rozważania męki Pańskiej skłaniają go równocześnie do refleksji nad znaczeniem krzyża i cierpienia dzisiaj.

- Zastanawiałem się, dlaczego krzyż stał się znakiem rozpoznawczym chrześcijan, dlaczego nie obraz pustego grobu? Mówimy, żeby kochać Boga. Ale żeby kochać Boga, trzeba odkryć Jego miłość. A odkrywamy ją, rozważając mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa - bo w nich się ona najmocniej objawiła. Jak odkryję wielka miłość Boga, to pokocham. To jak z ludźmi - zakochujemy się wtedy, kiedy coś nas zafascynuje w drugim człowieku - mówi ks. Musiałek. - Jest jeszcze coś: od wieków krzyż budzi sprzeciw, opór, wściekłość, drażni Szatana. Bo jest drzewem życia, znakiem zmartwychwstania - w odróżnieniu od tego drzewa raju, które przyniosło śmierć…

Kęcki proboszcz mówi o jeszcze jednym aspekcie nabożeństwa do męki Pańskiej: - Rozważając człowieczeństwo Jezusa na Drodze Krzyżowej, uczymy się nieść swój krzyż. Sam Jezus powiedział: "Kto chce iść za mną, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje". Śpiewamy: "W krzyżu cierpienie w krzyżu zbawienie, w krzyżu miłości nauka" - a tak często narzekamy na wszelkie trudności, cierpienia, problemy życiowe i nie umiemy tego krzyża, o którym mówi Chrystus, przełożyć na życie - mówi ks. Musiałek. - Oczywiście mamy usuwać zło: choroby, różne trudności, problemy, mamy pomagać drugiemu człowiekowi, żeby nie cierpiał, jeśli jest to możliwe. Z drugiej strony, jeśli nie potrafimy tego zmienić, to musimy z wiarą iść na Golgotę - bo każdy ma swoją - ale tylko razem z Jezusem, bo sami tam nie wejdziemy. Idziemy tam nie po to, żeby rozpaczać, ale - słuchając słów Jezusa do Dobrego Łotra: "Dziś będziesz ze mną w raju" - ufać, że Golgota, śmierć, jest tylko przejściem do życia. Tracisz życie po to, żeby żyć naprawdę. Bo krzyż jest po to, żeby spotkać Chrystusa Zmartwychwstałego.

Duszpasterz zauważa, że niewielu ludzi odkrywa dziś cierpienie, trudności jako łaskę. - Tymczasem wszelkie trudy, ofiary, jakie ponosimy, hartują nas, wyrabiają w nas wytrwałość - a to jest łaska - podkreśla. - Pisze o tym choćby św. Paweł: cierpienie jest łaską. Jeżeli tak, to dlaczego ją odrzucam. Oczywiście nie można zadawać sobie sztucznie bólu, ale jeśli życie przynosi coś bardzo bolesnego - i to nie tylko fizycznie, ale czasem też duchowo - mogę pytać Boga: dlaczego? Jak Jezus. W tym "dlaczego" mogę odkryć miłość Boga. Wtedy zyskujemy pokój w sercu - do tego potrzebujemy wiary i o taką wiarę potrzebujemy się modlić. W krzyżu nie uczymy się cierpiętnictwa, ale odkrywamy Bożą miłość i miłosierdzie, uczymy się dźwigać swój codzienny krzyż i dziękować za każde trudne doświadczenie.

Książkę ks. Jerzego Musiałka można kupić w bielskiej hurtowni "Misericordia", a także w parafiach w Kętach-Osiedlu, w Pisarzowicach, Bystrej Krakowskiej i w Cięcinie.

« 1 2 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama