Nowy numer 29/2021 Archiwum

Prostujmy drogę Panu!

Do tego wzywa tutejszych wiernych patron kościoła – św. Jan Chrzciciel. Jego wizerunek w prezbiterium przeniesiony został ze starego kościółka, zbudowanego przeszło sto lat temu na założonym tu w 1898 roku cmentarzu.

Odkąd w 1973 r. powstała w Mnisztwie stacja duszpasterska, a w 1980 r. erygowano samodzielną parafię, św. Jan Chrzciciel patronuje już całej wspólnocie i czuwa nad tutejszymi skarbami.

– Pierwszy napotkałem niedługo po przybyciu, kiedy podjąłem duszpasterskie starania rozpoczęte przez moich dwóch poprzedników, ks. Jana Studenta oraz ks. Jana Dłucika. Przystąpiliśmy do budowy kościoła. Potrzebna była puszka na komunikanty i wtedy kościelny przypomniał o oddanym do naprawy kielichu mszalnym. Odzyskaliśmy go. Rzeczywiście wymagał renowacji. W czasie budowy brakowało jednak środków, więc zawiozłem go do Krakowa, a tam jeden rzut oka eksperta wystarczył i dowiedziałem się, że mamy w rękach pochodzący z morawskiej pracowni XVI-wieczny zabytek, z ręcznie kutą złotą śrubą łączącą podstawę i czarę kielicha. Udało się go odrestaurować, jednak do dzisiaj nie możemy znaleźć odpowiedzi na pytanie, skąd pochodzi i jak trafił do Mnisztwa – wspomina ks. kan. Brunon Grajcke, proboszcz parafii.

I od razu zastrzega, że skarbów w tej parafii jest znacznie więcej. W świątyni są czczone relikwie św. Jana Pawła II i kanonizowanej przez niego św. Urszuli Ledóchowskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Pana Jezusa Konającego, a w ołtarzu przy konsekracji w 1992 r. wmurowano relikwie świętych męczenników rzymskich, przeniesione ze starego kościoła.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama