GN 39/2022 Archiwum

Przy studni ks. Władysława

– Po trudnej górskiej drodze wchodzisz do schroniska. Jest przyjaźnie, gwarno, ciepła herbata, gitara, nieznajomi stają się znajomymi, ktoś wchodzi, wychodzi… Tu się tak poczuliśmy – mówi Anita Tyrybon, a jej mąż dodaje: – W schronisku wrzątek był za darmo. Tu możesz brać darmo Ducha Świętego – ile tylko chcesz, ale musisz się potrudzić.

Prekursor

– Serca są otwarte na wiele dzieł Bożych. Jeśli widoczne jest w nich dobro dla przyszłych pokoleń, znajdują się i ludzie, i fundusze – dodaje Henryk. – Drzwi domu-szkoły-centrum Bukowińskiego są dla wszystkich i zawsze otwarte. Tutaj historię Polski i bł. ks. Bukowińskiego poznaje młodzież, która przyjeżdża m.in. z Danutą Lenik, drugą po Stanisławie Sroce prezes naszego stowarzyszenia. Na budynku została odsłonięta tablica ku pamięci żołnierzy rodaków z Zagórnika, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. Obecność duchową bł. ks. Bukowińskiego potwierdza np. epizod, kiedy to wieloletni nasi partnerzy, po kursie Alfa u nas, postanowili zawrzeć sakrament małżeństwa, a uroczystość weselna odbyła się w budynku Centrum. Corocznie 11 listopada organizujemy spotkania patriotyczne, połączone ze śpiewem pieśni patriotycznych.

Stowarzyszenie „Ocalenie” utrzymuje się tylko z dobrowolnych ofiar i wpłat na konto. – Nasz dom to miejsce, w którym zapisana jest historia Polaków – zesłańców na Wschód, ich tragicznych losów i wielkiej miłości do ojczyzny, do której zawsze chcieli i nadal chcą powrócić. Inspiracją dla nas jest postać bł. ks. Bukowińskiego – nieprzeciętnego człowieka, patrioty o niezłomnej wierze i prekursora Domowego Kościoła.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy