Nowy numer 26/2022 Archiwum

Istebniańskie okruchy historii

Pięć lat temu mieszkańcy Istebnej dziękowali za dar misji o. Leopolda Tempesa – jezuity, który w 1716 r. dotarł do nich, dzielił się wiarą i zachęcił do budowy pierwszego kościoła. Położona wysoko w górach beskidzka wieś w tym roku świętuje 400-lecie istnienia, a jubileusz jest okazją do refleksji nad tą historią i skarbami fascynującej kultury, którą tutejsza społeczność słusznie się chlubi.

Serdeczna księga górali

Do czytelników dotarł też niedawno inny – dostępny na razie w formie cyfrowej na gminnej stronie internetowej Istebnej – niezwykły tom. To „Istebniańskie słóweczko. Antologia literatury Beskidzkiej Trójwsi”, publikacja pokazująca fascynujący świat twórczości beskidzkich górali. Barbara Juroszek i etnograf Małgorzata Kiereś, jako redaktorki przełomowego dla Beskidzkiej Trójwsi opracowania, sporządziły po raz pierwszy w historii tak przekrojowy i kompletny portret literackiej aktywności zarówno całego środowiska, jak i na jego tle najważniejszych autorów, piszących gwarą i językiem literackim. Wprawdzie Barbara Juroszek zastrzega, że to dopiero pierwszy krok na drodze stworzenia pełnego obrazu, jednak już na pierwszy rzut oka widać, że to rzetelne kompendium wiedzy, które pomoże poznać tę szeroką materię zarówno współczesnym dziedzicom istebniańskiej tradycji, jak i tym wszystkim, którzy nie są „stela”.

Z kolei Małgorzata Kiereś we wprowadzeniu proponuje cenny przewodnik po tekstach podejmujących istotne wątki i tematy, wskazując też ludzi, których na tej literackiej mapie Beskidzkiej Trójwsi nie może zabraknąć: od notującego zasłyszane góralskie opowieści i pieśni Jana Sikory, przez urzeczonego tą twórczością istebniańskiego proboszcza ks. Emanuela Grima, autora słynnego „Wesela górali istebniańskich” Jerzego Probosza, po poetę Antoniego Juroszka, współzałożyciela Klubu Literackiego, dopełniającego wierszem swoją misję promowania pasterskich tradycji karpackich bacy Piotra Kohuta i wielu, wielu innych.

W antologii rolę wprowadzenia pełni też obszerny tekst Rafała Wałacha z Jaworzynki, który dążył do pełnego udokumentowania literackiej tradycji istebniańskiej i zarazem wskazywał na niedoskonałość tej nazwy, odnoszącej się przecież do twórczości powstającej w Istebnej, Jaworzynce i Koniakowie.

Łącznie trafiło do antologii blisko 70 autorów i kilkaset utworów. Razem tworzą niezwykle cenną panoramę istebniańskiego świata, zachwycającą i piękną jak ta, którą tworzą malownicze beskidzkie krajobrazy.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama