Nowy numer 29/2021 Archiwum

Bp Pindel: Pasterze zrobili to, co do nich należało, najlepiej, skutecznie i z radością

- Cóż więc mamy czynić, aby znaleźć pociechę w naszych czasach, z naszymi problemami i trudnymi sytuacjami? Właśnie to, co uczynili pasterze - mówił bp Roman Pindel na Pasterce w Żywcu, zachęcając do szukania radości w dzieleniu się Ewangelią.

W żywieckiej konkatedrze Narodzenia NMP bp Roman Pindel przewodniczył Mszy św., sprawowanej wraz z duszpasterzami parafii.

W homilii zwrócił uwagę na sytuację epidemii, w jakiej przeżywamy tegoroczne święta: fakt, że wielu nie zasiadło do wieczerzy wigilijnej, wielu przebywa w szpitalach, że opiekuje się nimi więcej niż zwykle lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych; że obowiązują różnorakie ograniczenia. Biskup dodał, że doświadczamy także wyśmiewania i drwin z tego, co dla wierzących jest drogie.

Pasterka w konkatedrze Narodzenia NMP w Żywcu.   Pasterka w konkatedrze Narodzenia NMP w Żywcu.
Print screen: Urszula Rogólska /Foto Gość

Biskup zaznaczył, że to ewangeliczny opis nocy w Betlejem, w którą narodził się Chrystus, jest źródłem pociechy.

- W tym roku z różnych przyczyn jesteśmy przygnębieni, smutni, może wręcz ogarnia nas już beznadzieja - mówił. - Cóż mamy czytać w tę jedyną noc w roku, w której radość ma nas ogarniać niejako automatycznie, nadzieja z modlitwą wznosić się do Boga, a przede wszystkim wdzięczność, że Bóg posłał swojego Syna na świat, aby nas zbawić? - zapytywał.

Pasterka w konkatedrze Narodzenia NMP w Żywcu.   Pasterka w konkatedrze Narodzenia NMP w Żywcu.
Print screen: Urszula Rogólska /Foto Gość

Bp Pindel zwrócił uwagę na rolę pasterzy w noc narodzin Chrystusa. Zauważył, że wbrew tekstom kolęd, pastorałek i tradycji, w ewangelicznym opisie pasterze nie ma słów o tym, że oddali pokłon - ten złożyli Jezusowi magowie. - Co my teraz z tym zrobimy?  Powiedzmy jasno: niech zostaną w szopce, niech cieszą się dzieci. My szukamy pociechy w słowach tej Ewangelii, którą dziś usłyszeliśmy - mówił biskup, zauważając, że trzykrotnie pojawiają się w niej słowa o niemowlęciu owiniętym w pieluszki i złożonym w żłobie. Najpierw w opisie sytuacji, w jakiej znalazła się Święta Rodzina, następnie w słowach anioła, który ten opis podaje pasterzom jako wskazówkę, a za trzecim razem obrazują one scenę, kiedy pasterze docierają do miejsca narodzin Zbawiciela.

Co zatem zrobili pasterze, że tak mocno zapisali się w historii tamtej nocy? - Po pierwsze, uwierzyli Bogu i temu słowu, które wypowiedział do nich anioł. Po drugie, najszybciej jak to było możliwe udali się do Betlejem i po nocy szukali opisanego przez anioła znaku. Po trzecie, gdy znaleźli, to wobec zgromadzonych z przejęciem opowiadali o Jezusie - kim jest i czego możemy się spodziewać dzięki temu, że On przyszedł na świat. Po czwarte, opowiadali, ale tak, że słuchacze się zdumiewali. Z tego zdumienia Bóg może wzbudzić wiarę u słuchacza, jeśli zechce. Pasterze uczynili wszystko, co mogli i co musieli, bo innych posłanych z taką nowiną nie było - mówił biskup, dodając, że po spełnieniu polecenia anioła, pasterze wrócili do siebie z wielką radością, z uwielbieniem i wysławianiem Boga za to, że ich wybrał.

Pasterka w konkatedrze Narodzenia NMP w Żywcu.   Pasterka w konkatedrze Narodzenia NMP w Żywcu.
Print screen: Urszula Rogólska /Foto Gość

- Cóż więc mamy czynić, aby znaleźć pociechę w naszych czasach, z naszymi problemami i trudnymi sytuacjami? Właśnie to, co uczynili pasterze, to, co daje radość - dziękczynienie Bogu za życie, jakie ono jest i satysfakcję z robienia czegoś sensownego - powiedział bp Pindel. - Czerpiemy naszą pociechę z Pisma Świętego. Papież Franciszek mówi wprost, że istnieje radość Ewangelii - dodał.

Biskup tłumaczył, że radość znajduje człowiek, który wierzy w Ewangelię, zaczyna się nią dzielić z entuzjazmem: - Ale nawet, jeśli mówi tak, jak potrafi, z czasem zobaczy owoce tego mówienia. Widzi rodzącą się wiarę u słuchaczy, u dziecka, u człowieka przygnębionego, żyjącego w beznadziei, widzi radość, kiedy słowa Ewangelii rozbrajają złość albo gniew - mówił ordynariusz.

- W tych dniach szukajmy radości Ewangelii, a zwłaszcza tej Ewangelii o radości, którą mamy z narodzenia Jezusa. Szukajmy tego, jak uwierzyć. Prośmy o wiarę, bo jest ona łaską. Próbujmy dzielić się słowem Bożym, szukając w oczach naszych rozmówców radości z tego, co mówimy i w jaki sposób mówimy. A wtedy spełni się zapowiedź tego, co jest w dzisiejszej Ewangelii - radości z tego, że Jezus się narodził i że w taki sposób do nas przyszedł - zakończył.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama