Nowy numer 48/2022 Archiwum

Słowo jak witraż…

Znany poeta Juliusz Wątroba ma na swoim koncie mnóstwo literackich osiągnięć. Upamiętniające je statuetki ledwie mieszczą się w dwóch oszklonych gablotach. W tym roku wydał swoją 50. książkę. Jubileuszowy złoty tomik „W tańcu światła” zawiera jego najnowsze wiersze religijne. Nie są pierwszymi w jego twórczości i nieprzypadkowo znalazły się w tym szczególnym tomiku…

Wpoprzednich 49 była tych wierszy niezwykła różnorodność. Od klasycznej liryki przez teksty satyryczne, kabaretowe, piosenki – po utrwalone w cieszyńskiej gwarze filozoficzne refleksje.

Są też opowiadania, reportaże, felietony. Na półce w szafie tuż obok biurka, przy którym pisze, stoją po kolei. I dokumentują pracowite 50-lecie pisania.

Pierwsze utwory publikował na łamach czasopism. Jako pierwszy ukazał się w 1983 r. tomik „Chwila przemienienia”. – W wydawnictwie ktoś się postarał, żeby grafika na okładce nie kojarzyła się z zawartością, a przecież to też wiersze religijne – mówi z nutką żalu w głosie, wyjmując małą książeczkę, pierwszą na tej obszernej półce. Pisał, sięgając po rozmaite formy, ale nawet te najbardziej lekkie i żartobliwe nigdy nie były samą tylko zabawą. – Bo poczucie humoru, które odziedziczyłem po dziadku Teofilu, starałem się włączyć w życie, które zawsze trzeba traktować serio – tłumaczy poeta.

Być może dlatego parę lat temu, kiedy przyszedł czas jego cierpienia i walki ze śmiertelną chorobą, wyszedł z pomocą Boga i ludzi zwycięsko z tego starcia, jeszcze bardziej pogodny, otwarty i twórczy. I podejmuje nowe wyzwania, tworzy spektakle, musicale, a w 2020 r. opublikował też swoją pierwszą powieść „Wampir w białych rękawiczkach”, z dużą dawką humoru poruszającą poważny temat dylematów ludzi poddawanych mobbingowi.

Wcześniej były fraszki, pieśni, felietony, liryczne wyznania i filozoficzne mądrości. A kiedy się pozbiera w całość tę niezwykłą artystyczną różnorodność, powstaje pełna blasków i kolorów spójna całość: wspaniały obraz, który jak rozświetlony witraż budzi podziw, zachwyca i kieruje myśli tu górze. Kiedy sięgamy po tomik „W tańcu światła”, nie mamy wątpliwości, gdzie znajduje się źródło tego światła.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy