Całe życie ciężko pracował, żeby utrzymać rodzinę, a kiedy w 1993 r. z powodu stanu zdrowia przeszedł na rentę, dopiero wtedy mógł sobie pozwolić na tworzenie. Skromny, pracowity, szczery, a przy tym obdarzony wspaniałym poczuciem humoru i optymizmem, którym emanują też kochane przez miłośników jego dzieł aniołki: uśmiechnięte, rozśpiewane, pogodne, pełne ciepła.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








