Nowy numer 24/2021 Archiwum

Z siostrą na autostradzie

W Komnacie Małego Księcia na piętrze domu sióstr felicjanek w Bielsku-Białej Carlo Acutis, piętnastolatek z Włoch, ogłoszony błogosławionym 10 października br., ma od dawna swoje stałe miejsce. Zaprosiła go tu ekipa s. Teresy Biłyk.

Wspinamy się po schodach domu, ale zanim wejdziemy do Komnaty Małego Księcia, odwiedzimy Króla. Siostra Teresa Biłyk otwiera drzwi po lewej – to kaplica z Najświętszym Sakramentem. Wchodzimy przez drzwi po prawej, mijamy ukochaną przez łasuchy szafę i… jesteśmy przy krużgankach klasztoru San Damiano nieopodal Asyżu, w morzu kwiatów, wśród skrzyń pełnych niespodzianek. Bo stali bywalcy tego miejsca wymarzyli sobie, by komnata przywoływała swoim wystrojem klimat Franciszkowej Umbrii i była miejscem, które zaprasza w Boży świat piękna, dobra i… spotkania: z Jezusem i drugim człowiekiem.

Zbiegi okoliczności

Drobną postać pogodnej s. Teresy, która katechizuje od ponad 50 lat (!), zna wielu mieszkańców Bielska-Białej i całej diecezji. W 2005 r. wraz z nauczycielami i katechetami powołała Stowarzyszenie Forum Edukacyjne, w którym narodził się pomysł Komnaty Małego Księcia – miejsca twórczych spotkań. Od kilku lat s. Teresa uczy religii w bielskiej Szkole Podstawowej Mistrzostwa Sportowego MM SPORT. Choć rok za rokiem mija, wciąż energicznie szuka nowych pomysłów, by dzieciom i nastolatkom pokazać skarby Ewangelii.

Był rok 2018. – Akurat byłam w hurtowni „Misericordia” i poprosiłam pracującą tam Małgosię Kunicką o jakąś dobrą książkę dla młodych. Dostałam tę o Carlu Acutisie, włoskim chłopaku, który zmarł w 2006 r. w wieku 15 lat. W 2013 r. ruszył jego proces beatyfikacyjny – opowiada siostra. – Na pierwszy rzut oka nie byłam przekonana. Święty chłopak, miłość do Eucharystii – czy to trafi do mojej młodzieży? Ale zaczęłam czytać i z każdą stroną byłam coraz bardziej pewna: Ale chłopak! Kolega, przyjaciel, kochał rower, grę na saksofonie, wolontariusz Caritas – i miał coś, co mnie przekonało ostatecznie: miłość do Eucharystii połączoną z pasją komputerową i internetową. Coś cudownego na dzisiejsze czasy! Wróciłam do Małgosi, opowiadam jej o moim zachwycie i… dowiaduję się, że możemy się skontaktować z mamą Carla! Gosia, która świetnie zna włoski, zaangażowała się we wspólną korespondencję. Z panią Antonią od razu złapałyśmy wspólny język! W jednej z pierwszych wiadomości napisała mi, że Carlo ma polską babcię ze strony ojca, że urodził się 3 maja – ważny dla Polski dzień, że został ochrzczony 18 maja – w dniu urodzin Jana Pawła II i… Beaty, Polki, niani Carla. „Zobacz siostro, ile zbiegów okoliczności!” – napisała mama.

5 lipca 2018 r. papież Franciszek zatwierdził dekret o heroiczności cnót Carla. Siostra Teresa i pani Antonia umówiły się, że spotkają się w Polsce, kiedy Carlo będzie ogłoszony błogosławionym.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama