Nowy numer 43/2020 Archiwum

Bohater wrócił do swoich

To było wielkie pragnienie Wandy Polak. W Rzykach z wojskowymi honorami pochowano jej brata, śp. ppor. Mieczysława Kozłowskiego – żołnierza niezłomnego, zamordowanego 17 stycznia 1947 r. w więzieniu przy ul. Montelupich w Krakowie.

Na ten dzień rodzina ppor. Mieczysława Kozłowskiego ps. Żbik, Bunt – partyzanta podziemia antykomunistycznego – czekała ponad 73 lata. W sobotę 19 września Marta Dziedzic, wnuczka Wandy Polak, siostry dowódcy partyzanckiego, mogła spełnić pragnienie babci i godnie pochować go w rodzinnych Rzykach.

Mszy św. w kościele św. Jakuba przewodniczył ks. prałat Stanisław Kozieł, a przy ołtarzu stanęli także: ks. prałat Stanisław Czernik, ks. proboszcz Krzysztof Moskal, ks. wikary Marcin Samek i pochodzący z Rzyk ks. Filip Magiera. Wśród parafian i gości byli m.in. także parlamentarzyści oraz Zbigniew Starzec – wicewojewoda małopolski, Filip Musiał – dyrektor IPN w Krakowie, władze samorządowe, służby mundurowe i przedstawiciele organizacji niepodległościowych. Zbigniew Starzec przekazał Marcie Dziedzic Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, pośmiertnie przyznany ppor. Kozłowskiemu. Mieczysław Kozłowski urodził się 4 października 1923 r. w Rzykach. Po ukończeniu pięciu klas szkoły rozpoczął naukę zawodu ślusarza. Od 1941 r. działał w Tajnej Organizacji Niepodległościowej. Wywieziony przez Niemców na roboty przymusowe, został aresztowany, ale zdołał uciec z transportu. Po powrocie w rodzinne strony wstąpił do oddziału partyzanckiego Orzeł Biały. Odniósł rany w walkach z Niemcami o Maków Podhalański.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama