Nowy numer 48/2020 Archiwum

Z różańcem w ręku

Są obecni w wielu parafiach naszej diecezji. Przypominają, co to znaczy „dobrze umrzeć”. Z podejmowaną przez nich szczególnie często wymagającą modlitwą, Nowenną Pompejańską, dotarli już za granice Polski, nawet do odległej Tanzanii. Członkowie Apostolstwa Dobrej Śmierci nie ustają w trosce o życie w zgodzie z Ewangelią.

Świadkowie Zbawiciela

We wrześniu obraz trafił do kościoła św. Jerzego, gdzie odbyło się uroczyste rozpoczęcie peregrynacji wśród rodzin tej parafii. Najpierw podczas tygodniowej adoracji został uczczony w świątyni, a ks. Wróbel podczas kazań przybliżał istotę Apostolstwa Dobrej Śmierci i prowadził zapisy nowych członków. W poniedziałek 7 września, we wspomnienie św. Melchiora Grodzieckiego i 401. rocznicę jego męczeńskiej śmierci, podczas comiesięcznej Mszy św. w intencji członków ADŚ zgromadzeni polecali Bogu rozpoczynające się dzieło modlitewne. Wskazując na świadectwo wiary św. Melchiora i pozostałych męczenników koszyckich, ks. prał Sputek apelował: – Prośmy Boga, abyśmy również umieli zadbać o godne świadectwo i całym swoim życiem świadczyć, kto jest naszym Panem. – Pragniemy rozpocząć wędrówkę ikony Pana Jezusa modlącego się. Pragniemy też, aby zacisze naszego mieszkania choć na krótki czas stało się miejscem odpowiedzi na głos Zbawiciela – mówił ks. Wróbel. Przed Eucharystią zelatorka ADŚ Bernadeta Holeksa poprowadziła modlitwę różańcową do Siedmiu Boleści Matki Bożej, a na zakończenie z rąk dziekana ks. prał. Stefana Sputka jako pierwsza przyjęła ikonę.

– Już podczas tego tygodnia, kiedy obraz znajdował się w świątyni, trwały zapisy pierwszych osób, które chciały gościć go u siebie. Chętnych nie brakuje, tak samo jak tych, którzy chcą u nas modlić się o zbawienie innych. Do ADŚ przystępuje sporo osób, także młodych – mówiła pani B. Holeksa. Powstała tu też róża Żywego Różańca do Siedmiu Boleści Matki Bożej, która modli się nie tylko za umierających; obecnie poleca opiece Maryi parafię i duszpasterzy. – Ta peregrynacja już zachęciła wiele osób do modlitwy. Dla tych, którzy nie mogą przyjść do kościoła, jest to niezwykłe i głębokie spotkanie z Chrystusem. Doświadczenie, kiedy ich dom staje się wieczernikiem, z pewnością będzie promieniować na życie i całe otoczenie – zaznacza ks. Wróbel.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama