Nowy numer 43/2020 Archiwum

Z różańcem w ręku

Są obecni w wielu parafiach naszej diecezji. Przypominają, co to znaczy „dobrze umrzeć”. Z podejmowaną przez nich szczególnie często wymagającą modlitwą, Nowenną Pompejańską, dotarli już za granice Polski, nawet do odległej Tanzanii. Członkowie Apostolstwa Dobrej Śmierci nie ustają w trosce o życie w zgodzie z Ewangelią.

W Pogórzu spotkali się niedawno na 12. Pompejańskim Dniu Skupienia. Obszerna świątynia z trudem pomieściła wszystkich, by mogli przy starannym zachowaniu wszelkich sanitarnych wymogów bezpiecznie uczestniczyć w nabożeństwach i wysłuchać konferencji ks. Bogdana Kulika MSF z Górki Klasztornej, gdzie mieści się centrala stowarzyszenia.

– Cieszę się, że dzisiaj jesteście tutaj mimo tych zagrożeń, jakie wiążą się z koronawirusem. Staramy się zadbać o bezpieczne uczestnictwo. Widzimy, jak wielka jest nasza potrzeba modlitwy we wspólnocie. Tym bardziej polecamy w niej tych, którzy z powodu podwyższonego stanu zagrożenia w swoim powiecie nie mogli tu przybyć – mówiła Lidia Greń-Wajdzik, diecezjalna zelatorka ADŚ, dziękując kapłanom i członkom stowarzyszenia. Przy ołtarzu podczas Eucharystii stanęli też: ks. kan. Ignacy Czader, proboszcz w Pogórzu, ks. Marcin Wróbel, diecezjalny moderator ADŚ, ks. kan. Marian Kubecki i ks. Stanisław Tyczyński.

– My, duszpasterze ADŚ z Górki Klasztornej, z radością przyjeżdżamy do diecezji bielsko-żywieckiej, bo tutaj są ludzie autentycznie zaangażowani. Przekonujemy się, że apostolstwo jest dziełem Bożym, które opiera się na ludziach: wspólnotach, które są w parafiach, na zelatorach i kapłanach. Fenomenem tutejszej wspólnoty jest propagowanie Nowenny Pompejańskiej w całej Polsce, a nawet w innych krajach. Bardzo się z tego cieszę, bo sam tą nowenną żyję i nie wyobrażam sobie dnia bez odmówienia całego Różańca – przyznawał ks. Kulik. W konferencji skierowanej do uczestników dnia skupienia przybliżał postać Matki Bożej Oblubienicy Ducha Świętego i tłumaczył, jak wiele można się nauczyć od Niej, troszcząc się o panowanie nad własnym słowem i zachowaniem tak, by unikać zgorszenia. – Chrystus, Słowo Wcielone, pokazał nam, jak ogromna jest moc słowa. Musimy zdawać sobie sprawę, jak ważne jest odpowiedzialne posługiwanie się nim. Zachęcajcie do modlitwy i posłuszeństwa Bogu swoim przykładem, a nie swoim językiem – apelował też ks. Marcin Wróbel.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama