Nowy numer 44/2020 Archiwum

Taki mały znak

Choć ich celem była Jasna Góra, nie skończyli tam pielgrzymki. Bo już wieloletnią tradycją jest huczny przemarsz pątników żywieckich z okolic dworca autobusowego do konkatedry Narodzenia NMP.

Tradycji stało się zadość. Po zakończeniu 409. Pieszej Pielgrzymki Żywieckiej, pod eskortą policji, rozpoczęli swój żywiołowy przemarsz do centrum Żywca. Z idącym na czele przewodnikiem ks. Tomaszem Walą i grupą muzyczną dali znać całemu miastu, że wrócili do domów po siedmiu dniach wędrówki.

Głośno śpiewali swoje ulubione pieśni, piosenki i pielgrzymkowe przyśpiewki. Kiedy byli prawie u celu, rozdzwoniły się konkatedralne dzwony, a w drzwiach – z kropidłem w dłoniach – przywitał ich ks. proboszcz Grzegorz Gruszecki (który także pieszo pielgrzymował). – Pan Bóg nas przeprowadził przez różne trudności i tegoroczna pielgrzymka mogła się odbyć – mówił ks. G. Gruszecki, dziękując pielgrzymom, a szczególnie za „ponadprzeciętne zaangażowanie” ks. Tomaszowi Wali i Marcie Wolskiej – którzy co roku biorą na siebie główny ciężar organizacji – oraz księżom i klerykowi, a także służbom: medycznej, technicznej, porządkowej i muzycznej. – Dziękuję wszystkim osobom wspierającym, łączącym się z nami duchowo, tym, które ofiarowały swoje cierpienia. Cierpienie ma ogromną wartość, mimo że wydaje się stratą, bólem, przegraną. Myślę, że cierpienie bezimiennych osób i tych, które się do nas odezwały, było bardzo ważne w naszym pielgrzymowaniu – dodał proboszcz.

Ksiądz Gruszecki podzielił się osobistym doświadczeniem. Wśród jego pielgrzymkowych intencji była modlitwa za rodzinę, która została dotknięta przez koronawirusa. Od 5 tygodni przebywali na kwarantannie. – Modliłem się za nich i moje zmęczenie też za nich ofiarowałem. Dzisiaj dali mi znać, że ostatnia osoba z tej rodziny kolejny wynik ma już ujemny i wreszcie zostali uwolnieni. To taki mały znak, że cierpienie i ofiara mają sens, że Pan Bóg działa. Do zobaczenia za rok i nie dajmy sobie wmówić, że pandemia paraliżuje wszystko, bo jeśli się chce, to wszystko jest możliwe – dodał ks. Gruszecki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama