Nowy numer 23/2021 Archiwum

Głód i łaska pielgrzymki

Nie sposób opisać wszystkich sposobów tegorocznego pielgrzymowania na Jasną Górę, które wiodło jednych przed monitory komputerów, innych na utarte pielgrzymie szlaki albo wędrówki drogami naszej diecezji. Ci, którzy 11 sierpnia dotarli do kaplicy Cudownego Obrazu, nie mieli wątpliwości: jedno się nie zmieniło – otwarte serce Matki obejmowało każdego…

Hasłem tegorocznej pielgrzymki bielsko-żywieckiej jest wezwanie roku duszpasterskiego w Polsce „Eucharystia – wielka tajemnica wiary”. Tematy związane z Eucharystią poruszali kapłani w konferencjach, których można było codziennie wysłuchać online w ramach całego cyklu programów: nabożeństw, modlitw i rozważań składających się na materiał dla pielgrzymów duchowych.

Taka bowiem była forma tegorocznej 29. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bielsko-Żywieckiej na Jasną Górę.

– Można było zaobserwować, że liczba tych, którzy korzystali z tej formy, była duża, dlatego już zastanawiamy się, jak korzystając z niej i pomocy mediów, utrzymać stały kontakt z pielgrzymami przez cały rok.  Chodzi o to, by to nasze pielgrzymowanie nie ograniczało się do przygotowań i głównego punktu: wędrówki – zapowiada ks. Damian Koryciński, dyrektor pielgrzymki. – Wystarczyło spojrzeć na liczbę uczestników online, żeby przekonać się, jak wielkie było pragnienie pielgrzymowania, głód i tęsknota za pielgrzymką. Myślę, że za rok przełoży się to na większą niż dotąd liczbę pielgrzymujących.

Jak podkreślał bp Roman Pindel w czasie Mszy św. sprawowanej dla pątników 6 sierpnia w Hałcnowie, pielgrzymka to dobry sposób ewangelizowania i dawania świadectwa wiary, a nowe okoliczności pielgrzymowania mogą stać się impulsem do podjęcia nowych wyzwań ewangelizacyjnych. Zadbali o to, by nie zabrakło ich podczas tej duchowej pielgrzymki także członkowie zespołu przygotowującego rozważania i nabożeństwa transmitowane z różnych świątyń i spod krzyży naszej diecezji. Niektóre z nich zostały nagrane wcześniej na trasie tradycyjnego pielgrzymowania i były emitowane w kolejne dni pielgrzymki. – Staraliśmy się dzięki tym nagraniom pomóc pątnikom w zachowaniu łączności i dać im poczucie wędrowania kolejnymi odcinkami dobrze znanej niektórym trasy – tłumaczy ks. Marcin Pomper, jeden z przewodników grup diecezjalnej pielgrzymki. Byli i tacy, którzy nie oparli się pragnieniu wędrówki. Jedni szli samotnie, w 2–3 osoby albo w małych grupkach.

Wśród nich był ks. Grzegorz Strządała. Wraz z nim na trasę z Istebnej do Częstochowy wyszło 12 osób. Prywatnie, bez żadnych przywilejów grupy, bez nagłośnienia i emblematów. Jedynie plakietki i chusty zdradzały, że pielgrzymują. Nocowali w opustoszałych obecnie szkołach czy biurach, by nie narażać żadnej rodziny na ryzyko zakażenia koronawirusem. – Mniej było możliwości na prowadzenie wspólnych rozważań, za to dużo więcej na osobiste refleksje, kontemplację Pisma Świętego. Znowu przekonaliśmy się o bogactwie pielgrzymkowych darów, choć każda pielgrzymka jest inna – mówił ks. Grzegorz, wchodząc na Jasną Górę na czele tej symbolicznej grupy 9., błękitnej.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama