GN 38/2020 Archiwum

Do świętego z rusztem

Jest ich około 1600. Ale od 1756 roku każdego 10 sierpnia ich wspólnota powiększa się o mieszkańców Skoczowa, którzy po wielkim pożarze miasta ślubowali, że będą przychodzić do św. Wawrzyńca, by chronił ich przed żywiołami.

Święty Wawrzyniec – diakon, męczennik z III wieku, który poniósł śmierć na rozżarzonym ruszcie, to orędownik chroniący od ognia i żywiołów. Już od XVI wieku opiekuje się Bielowickiem i sąsiednimi wioskami.

Od wieków miejsce to, w którym stoi wybudowany w 1541 roku drewniany kościół, było związane najpierw z parafią w Skoczowie, później w Grodźcu, a samodzielną parafią stało się w 1980 roku. Dziś tworzą ją katolicy mieszkający w trzech wioskach – Bielowicku, Łazach i Wieszczętach, a także kilku domostwach wsi Kowale. Ich wspólną troską są zabytkowy kościół św. Wawrzyńca w Bielowicku i kościół św. Józefa Robotnika w Łazach. Mieszkający tu katolicy starali się o jego budowę jeszcze przed II wojną. Dzieło – heroicznym wysiłkiem – udało się dokończyć w 1970 roku.

Najodleglejsza historia, wiążąca Bielowicko ze Skoczowem, ożywa 10 sierpnia, w dniu św. Wawrzyńca. Wtedy to skoczowianie pielgrzymują do patrona, który od ponad 260 lat chroni ich przed żywiołami. Dołączają do nich mieszkańcy Pogórza, Pierśćca i okolic. – Będziemy na nich tradycyjnie czekać przy ołtarzu polowym o 17.00 – mówi ks. proboszcz Janusz Płatek.

– Uroczystej Mszy św. – jak i tej dzień wcześniej, odprawionej podczas uroczystości odpustowych – będzie przewodniczył ks. Piotr Kroczek. Ksiądz proboszcz podkreśla, że wierni, mimo iż mieszkają w trzech wioskach, tworzą jedność, wspólnie troszcząc się o obydwie świątynie. Co roku (ten obecny ze względu na epidemię był wyjątkiem) uczestniczą w procesji Bożego Ciała z jednego do drugiego kościoła – a dzieli je 3,5 km).

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama